Autyzm to jedno z zaburzeń rozwojowych, które diagnozowane są w dzieciństwie. Objawia się m.in. wycofaniem oraz nietolerancją różnych bodźców, które u zdrowego dziecka nie powodują dyskomfortu. Osoby autystyczne żyją w swoim własnym świecie, zachowując się w sposób nietypowy dla osób zdrowych. Wyjaśniamy, czym jest autyzm i kiedy można go podejrzewać.
z autyzmu mozna wyjsc, trzeba zmienic diete i rehabilitowac dziecko pod okiem specjalisty najlepiej medycyny niekonwekcjonalnej Udostępnij ten post Link to postu
wający na relację z dzieckiem. Rodzice opisujący kontakty z dzieckiem z auty-stycznego spektrum charakteryzują je, jako rzadsze i krótsze niż z dziećmi zdrowymi. Następnie autorka przedsta-wia wyniki badań własnych nad prze-biegiem interakcji matka/ojciec-dziecko z autyzmem, matka/ojciec-dziecko z ze-społem Downa oraz matka/ojciec-
Przybywa zdiagnozowanych z zaburzeniami spektrum autyzmu. Skokowy wzrost liczby diagnoz u dzieci potwierdzają kolejne dane: Liczby wydanych diagnoz dzieciom do 16. r. ż. w kierunku spektrum autyzmu w Fundacji SYNAPSIS w ostatnich pięciu latach, wynoszą: 2017 – 295, 2018 – 278, 2019 – 238, 2020 – 261,
Niniejszym jako przedstawiciel ustawowy mojego syna Jakuba Nowaka ur. 3.10.2009 roku we Wrocławiu odwołuję się od decyzji Wojewódzkiego Zespołu do spraw Orzekania. o Niepełnosprawności we Wrocławiu z dnia 16.01.2017 nr ZP.WZON.0000/000/2016 doręczonej w dniu 30.01.2017 wnoszę o zmianę orzeczenia w następujący sposób: w części
Zabawy dla dzieci autystycznych. Nie ma jednego zalecanego rodzaju aktywności czy jednego schematu pracy, a sam termin „autyzm” obejmuje bardzo szerokie spektrum, dlatego rodzice dzieci z tego rodzaju zaburzeniami powinni zwracać szczególną uwagę na to, jakie aktywności będą dla nich najkorzystniejsze. Poniżej przedstawiamy kilka
1Ey1Q. Autyzm jest możliwy do wyleczenia! Przekonaj się, jak to zrobić Na tę tajemniczą chorobę zapada coraz więcej dzieci na całym świecie, także w Polsce. Statystyki ukazujące tempo wzrostu zachorowań są tak niepokojące, że aż nieprzyzwoicie je przytaczać. Czy jest sposób aby to jakoś zahamować? Spotkałyśmy się w lipcu, w upalny dzień, pod parasolkami miejscowej kawiarni. Wypatrując towarzyszki rozmowy chyba podświadomie szukałam wśród przechodniów trochę znerwicowanej kobiety w biurowym uniformie, która na twarzy będzie miała wypisane cierpienie i głęboką frustrację. Z ulgą trafiłam na uśmiechniętą, wyluzowaną kobietę wiekiem, a dziewczynę usposobieniem. -Jeśli zdecydujesz się wysłuchać mnie do końca, pewnie pomyślisz, że jestem z innej planety – mówiła, mieszając kawę i uśmiechając pod nosem. -Ale historia, którą chcę ci opowiedzieć, jest prawdziwa i zmieniła nasze życie o 180 stopni. Milczałam, czekając na podręcznikowy wstęp, rozwinięcie akcji i kulminację, po której być może eksploduje mi mózg, tymczasem Renata zaczęła nieco chaotycznie opowiadać o białym cukrze, ludzkich jelitach i budowie naszego układu nerwowego. Dopiero po paru chwilach z opowieści tej zaczął wyłaniać się spójny obraz. Renata i Jacek byli normalnym małżeństwem Polaków, których pogoń za chlebem i perspektywami doprowadziła za Ocean, do jak niektórym by się wydawało Eldorado, a tak naprawdę na zatłoczony i nigdy nie śpiący Manhattan. Praca terapeutów, kolejne fakultety, własne ambicje – wiadomo, myśl o dziecku ciągle schodziła gdzieś na dalszy plan. Abigail urodziła się, kiedy oboje zbliżali się do czterdziestki. Radosne zdjęcia Renaty w ciąży i późniejsze, z uśmiechniętym niemowlakiem ozdabiały ściany każdego pokoju w mieszkaniu. Do czasu aż Abigail skończyła roczek. DIAGNOZA JAK WYROK -To nie stało się z dnia na dzień – opowiadała Renata. -Nadchodziło powoli, niezauważalnie i podstępnie. Zaczęło się od problemów ze snem – mała budziła się codziennie dokładnie o 4:00 w nocy i płacząc wniebogłosy nie mogła się uspokoić aż do rana. Potem przestała jeść łyżeczką, choć wcześniej dawała sobie z tym świetnie radę. Zamiast uśmiechu na jej twarzy było widać ciągłe cierpienie i jakąś dziwną nieobecność. Zamiast chodzić kręciła się w kółko… Ktoś podmienił nasze dziecko, a my nie mieliśmy pojęcia, jak i dlaczego się to stało. Kiedy do Abigail przyszli terapeuci z Wczesnej Interwencji diagnoza padła niemal natychmiastowo: całościowe zaburzenia rozwojowe w stopniu głębokim – autyzm. Wypowiedzenie na głos najgorszych obaw przyniosło ze sobą początkowe załamanie, totalną niemoc i poczucie braku pomocy, której można byłoby się kurczowo złapać. -Musicie przygotować się na długą i nierówną drogę, z której nie wyjdziecie jako zwycięzcy – tak nam mówiono – wspominała Renata. -Wasze dziecko nie będzie mówić, ani się nie usamodzielni. Być może w pewnym wieku trzeba będzie umieścić je w specjalistycznym zakładzie. Mimo tych czarnych jak myśli samobójcy wizji, rodzice Abigail nie poddali się, a ich działania powoli zaczęły odnosić jakiś skutek. Krok po kroku trafiali na tropy w tej pokręconej i zdawałoby się nierozwiązywalnej łamigłówce. Krążyli od lekarza do lekarza, zapisując w komórkach kolejne kontakty do amerykańskich terapeutów, psychologów i DAN! Doktorów (DAN! to skrót od hasła Defeat Autism Now! – czyli Pokonaj Autyzm Teraz!). Na polecenie tych ostatnich zaczęli modyfikować dietę Abigail – odstawili mleko i produkty zawierające gluten bądź kazeinę – substancje, których dzieci z autyzmem w większości nie tolerują. Abigail nieznacznie się po tym po prawiło. Wpływanie na autyzm za pomocą żywienia? Już to dało im do myślenia. PRZEZ ŻOŁĄDEK DO…. MÓZGU -Wiesz, wszystko rozchodzi się o to, że społeczeństwo ciągle traktuje autyzm jak chorobę psychiczną. Tymczasem, i mówię to z pełnym przekonaniem, ta choroba zaczyna się w układzie metabolicznym. Nie tutaj, tylko tu. -Przenosi palec wskazujący z głowy na brzuch. -Wszystkie objawy neurologiczne mają swoje źródło w źle funkcjonującym systemie trawiennym i stanie zapalnym całego organizmu. Tak było z naszą Abby.. Po kilkunastu miesiącach bardziej lub mniej trafnych poszukiwań, Jacek i Renata trafili na środowisko ludzi, którzy leczyli choroby ze spektrum autyzmu między innymi za pomocą zmiany sposobu żywienia. Podstawą do zrozumienia tej metody było przekonanie się, że wszystko co dzieje się w naszym układzie pokarmowym w ostatecznym rozrachunku ma też niemały wpływ na nasz układ nerwowy, a zatem i działanie mózgu. Mówiąc krótko, jelita to nasz „drugi mózg”. -Czy wiesz co cukier, taki zwykły biały cukier i ten cukier, którego nie widzimy, a mamy go we wszystkim, co kupujemy w sklepach robi z naszymi organizmami? -zapytała Renata. Zaczęłam mruczeć pod nosem, że wiem, że cholerstwo, że takie tam – bo przecież sama od dawna nie jem. Ale z drugiej strony chciałam powiedzieć – Daj spokój, autyzm to nie cukrzyca. Co ma wspólnego z trawieniem? A jednak. To co spożywamy ma duży wpływ na nasze myślenie i zachowanie. Wystarczy pomyśleć o wpływie alkoholu na postępowanie człowieka. Okazuje się, i potwierdzają to lekarze, że dzieci z problemami jelitowymi po zjedzeniu produktów zawierających cukier lub skrobię czują się jak dorośli po spożyciu dużej ilości alkoholu. Ich zmysły stają się przytępione, a zachowanie nieracjonalne, nadpobudliwe lub bardzo zamknięte. Do kawy zamówiłam lody, jednak wraz z kolejnymi minutami rozmowy coraz mniej miałam ochotę na ten słodki deser. Różne czynniki wpłynęły na to, że organizm Abby już w pierwszym roku życia nie posiadał odpowiedniej odporności, jelitowej flory bakteryjnej, która chroniłaby go przed działaniem szkodliwych czynników – bakterii, wirusów, grzybów, substancji chemicznych znajdujących się różnych produktach. Jej układ trawienny powoli się rozpadał, organizm zagrzybiał kandydozą, jelita dziurawiły. Kiedy w końcu podjęto leczenie, okazało się, że córka nie jest w stanie strawić już niemal niczego. W rodzinie Abigail rozpoczęła się walka o postawienie jej układu trawiennego do pionu. Pod kontrolą lekarza odstawiono z diety wszystkie rodzaje zbóż i ich wytwory: mąki, kasze, ciasta, chleb. Wszystko co zawierało skrobię było dla Abigail zbyt ciężkostrawne i doprowadzało jej gojące się jelita do punktu wyjścia. Cała rodzina zrezygnowała z cukru w jakiejkolwiek postaci, który jest doskonałą pożywką dla ludzkich grzybów i pasożytów. Wszystko musiało być naturalne, bez konserwantów, przygotowywane sposobem naszych dziadków. Stała się rzecz niezwykła. Już po niedługim czasie po wprowadzeniu diety stan Abigail zaczął się zauważalnie poprawiać. Organizm wyraźnie się odtruwał. Widać to było w wynikach badań i zachowaniu małej. Przestała kręcić się w kółko, a zaczęła patrzeć rodzicom w oczy. Uczyła się zwracać uwagę na otaczający ją świat i po jakimś czasie zaczęła mówić. -Oczywiście że nie było tak cukierkowo, jak można wywnioskować z tej skrótowej opowieści. Nasza droga była długa i żmudna, nieraz staraliśmy się jak mogliśmy, a efektów prawie nie było widać. Potem okazywało się, że Abigail jadła coś, co wywoływało jej złą reakcję, a my o tym nie wiedzieliśmy. -Dodawała moja rozmówczyni i tłumaczyła dalej – Oczywiście sama dieta nie wystarcza – do tego konieczny jest cały szereg terapii wspomagających, spotkania z logopedą, psychologiem, pedagogiem, terapeutą integracji sensorycznej, terapeutą treningów słuchowych i z wieloma innymi, ale dieta w domu Radomskich jest wciąż podstawą. Wyszłyśmy z ogródka kawiarni, zostały po nas roztopione nietknięte lody. AUTYZM JEST ODWRACALNY W domu zanurkowałam w odmętach Internetu, szukając śladów potwierdzenia słów Renaty. Na polskim stronach nie za wiele. Natomiast amerykańskie, ho ho, aż pękały od ilości informacji. Okazało się, że w Stanach istnieje już wiele organizacji, które zgadzają się z postawą Radomskich, wśród nich jest między innymi duża formacja Generation Rescue. W Internecie znaleźć można wiele filmów nagrywanych przez rodziców, którzy zmieniając dietę doprowadzali do znacznej poprawy stanu zdrowia swoich dzieci chorujących na ASD (tzn. zaburzenia ze spektrum autyzmu) lub ADHD. Niektórzy nawet kusili się w komentarzach o określenie tych chorób słowem reversible – odwracalny. -My nie chcemy mówić o wyzdrowieniu – przed nami jeszcze długa podróż. Jednak jesteśmy pewni, że idziemy właściwą drogą – mówią Radomscy. Blisko dwa lata temu, kiedy Abigail miała trzy i pół roku i już dość długą terapię dietą na koncie, Renata i Jacek postanowili wrócić do kraju. -W Polsce założyliśmy Fundację – Autyzm Bez Łez. Kolejnym krokiem jest dla nas wydanie książki, w której opiszemy to wszystko. Takich publikacji w języku angielskim jest już mnóstwo. U nas ciągle nic. Zawsze wzbudzał u mnie poczucie zadziwienia fakt, jak wielu rodziców w zetknięciu z nieszczęściem dziecka znajduje w sobie siły, by poruszać niebo i ziemię nawet już nie dla samych siebie, ale dla osób, które znalazły się w podobnej sytuacji. Skąd oni biorą tą siłę? Sadzą ją w ogródku? -Nie możemy o tym nie mówić – tak mało ludzi tutaj wie o tej metodzie, a nie wiedzieć dlaczego wielu z tych, którzy już wiedzą, wolą trzymać ją dla siebie. Dla większości pierwsze zetkniecie z informacją o tym, że autyzm bierze się między innymi z podziurawionych jelit jest za trudne, by ją przyjąć. Ale mamy już duże grono rodziców, którzy przyznają nam rację – mówią, że to się sprawdza. Mimo ciągłego działania rodzinie Radomskich nie jest w Polsce łatwo. Większą część wspólnego życia spędzili na obczyźnie. I chociaż przyznają, że i tam nie było jak w bajce, zetknięcie z polską rzeczywistością po blisko dwudziestu latach bywało bolesne. Do niedawna oboje bezrobotni, bo zawodowe certyfikaty zdobyte przez nich w Stanach tutaj musiały być najpierw zatwierdzone, często powtarzali, że nie wiedzą, czy uda im się w Polsce utrzymać „na powierzchni”. -Więc dlaczego wróciliście? -Może to brzmieć paradoksalnie, ale za jedzeniem. Już nie za chlebem, jak przysłowiowo można było nazwać nasz wyjazd do Ameryki, ale za możliwością podawania Abigail zdrowej, ekologicznej żywności produkowanej na wsi, naturalnym sposobem. Wróciliśmy za prawdziwym kozim mlekiem, mięsem ze zwierząt, które wiedzą jak smakuje trawa i jak wygląda niebo, za warzywami, które nie były pryskane całą tablicą Mendelejewa. W Stanach zdobyć takie produkty jest dużo trudniej niż u nas. Był też drugi bardzo ważny powód do powrotu. Chcieliśmy, żeby nasza córka mogła pójść do normalnego przedszkola, ze zdrowymi dziećmi. W Stanach nie byłoby to możliwe. Inna sprawa, że bardzo boimy się momentu, kiedy Abby rozpocznie edukację szkolną. Dzieci z chorobami ze spektrum autyzmu nie dość, że nie mają lekko z własnymi problemami, to jeszcze otoczenie najczęściej im ich przypadłości w bolesny sposób wytyka. Mówi się o tolerancji, jednak kiedy przychodzi do przyjęcia do normalnej szkoły dziecka nawet z wysokofunkcjonującym autyzmem, wszyscy nagle rozkładają ręce. PIĘCIOLETNI STRAŻAK Jaka Abigail jest teraz? Na to pytanie odpowiedź poznałam już niedługo po pierwszym spotkaniu z Renatą, kiedy przyjechałam do Krakowa, by poznać całą trójkę (i psa). Abigail była cztero i pół rocznym wesołym, ciekawskim dzieciakiem, które ciągle pokazywało na mój kolczyk w nosie, pytając co to, po co i dlaczego akurat tam. Patrzyłam na to, jak o 5:00 rano jej tata wyciska dla całej rodziny sok z marchewki i zielonej sałaty, jak przygotowuje dla małej przecierowe zupy warzywne na ekologicznym rosole cielęcym, jak wita swoją małą księżniczkę, kiedy zaspana wychodzi z pokoju i mówi, że śniły jej się motylki. Patrzyłam na to, jak Abby bawi się z psem Betsy, słuchałam jak opowiada mi na zmianę po polsku i angielsku, co robiła wczoraj u babci. Przyglądałam się jak wyciąga książeczkę ze Strażakiem Samem, mówiąc, że jak będzie już duża, czyli kiedy skończy pięć lat, sama zostanie takim strażakiem. Przepraszam, gdzie jest to dziecko z głębokim autyzmem? Jasne, po uważniejszej obserwacji widać, że w porównaniu z większością rówieśników Abigail nie radzi sobie jeszcze ze wszystkim. Ale to nie jest dziecko z nagrań, które pokazywała mi później Renata – widziałam na nich dwuletnie wiecznie zapłakane lub nieobecne dziecko, kręcące się w kółko aż do utraty równowagi i upadku. Dziecko, którego zabawą było gryzienie wszystkich rzeczy, jakie wpadły mu w ręce. Dziecko, które nigdy nie wypowiedziało ani jednego słowa. Ta transformacja w wielkim stopniu możliwa była dzięki całkowitej zmianie sposobu żywienia, wykorzystaniu elementów diety dr Haasa, Specific Carbohydrate Diet, z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb Abigail. Historia Abby, Renaty i Jacka daje do myślenia. Dlaczego polskie dzieci z autyzmem nie są poddawane tego rodzaju terapii? Ocean jest długi i głęboki, ale informacje potrafią być przekazywane przez niego w ułamku sekundy, a tu co? Grunt jeszcze jałowy i nieprzygotowany? A czy te małe dzieci to obchodzi? Potrzebują pomocy tu i teraz. Za kilka lat, kiedy społeczeństwo dojrzeje będzie dla nich za późno. W Ameryce trąbi się o tym coraz głośniej. Niech ten głos w końcu do nas trafi. KATARZYNA PILCH Książka autorstwa Renaty Radomskiej „Autyzm bez łez” jest już dostępna w sprzedaży. Metoda zmiany sposobu żywienia jest w niej dokładnie i przystępnie opisana. Można ją nabyć między innymi za pośrednictwem strony Polub profil na facebooku: Wspieram Renatę Radomską
Autyzm to odmienny od typowego sposób rozwoju człowieka, objawiający się różnicami w sposobie komunikacji, nawiązywania relacji, wyrażania emocji, uczenia się oraz różnorodnym schematem zachowań. Każda osoba z autyzmem jest indywidualnością, a wymienione wcześniej cechy mogą występować w różnym natężeniu. Autyzm dotyczy wielu obszarów funkcjonowania i sprawia, że osoby ze spektrum rozwijają się inaczej. AUTYZM WYSTĘPUJE W POLSCE U 1 NA 100 OSÓB. Dlaczego mówimy o spektrum autyzmu? W przypadku autyzmu mówi się o spektrum zaburzeń, ponieważ nie istnieje jeden wzorzec poziomu funkcjonowania charakteryzujący osoby z autyzmem. Oznacza to, że autyzm może przyjmować zupełnie inną postać, od łagodnych objawów, po bardzo nasilone, utrudniające funkcjonowanie w każdej sferze życia. Czy autyzm można wyleczyć? Autyzm towarzyszy osobie przez całe życie, jednak dzięki odpowiedniej opiece i właściwie dobranej terapii można w znaczącym stopniu poprawić jej funkcjonowanie. Im wcześniejsza diagnoza i idąca za nią indywidualna terapia, tym większa szansa na poprawienie jakości życia osób z autyzmem i ich rodzin. Autyzm u dorosłych Zazwyczaj autyzm jest diagnozowany we wczesnych latach życia, natomiast zdarzają się sytuacje, gdy diagnoza zostaje przeprowadzona dopiero u dorosłych osób. Wykorzystuje się do niej narzędzia i pomoce diagnostyczne dostosowane do wieku osoby. Szczególną uwagę zwraca się również na jej codzienne funkcjonowanie. Podobnie jak dzieci z autyzmem, osoby dorosłe mogą mieć trudności z relacjami międzyludzkimi, przekazywaniem komunikatów werbalnych czy wykazywać niechęć do zmian. Dla jakości ich codziennego życia kluczowe są jak najwcześniejsza diagnoza oraz działania terapeutyczne, które pozwalają zdobyć im umiejętności pozwalające żyć samodzielnie, pracować i funkcjonować w społeczeństwie. Objawy i sygnały autyzmu Pierwsze sygnały autyzmu mogą pojawić się przed 3 rokiem życia. Zdarza się jednak, że już w okresie niemowlęcym rodzice zauważają, że ich dziecko rozwija się inaczej. Nie istnieje całościowy wzorzec zaburzeń, jednak rodzice powinni zwrócić szczególną uwagę na niektóre zachowania dziecka. Jak rozpoznać pierwsze sygnały autyzmu? Twoje dziecko: Nie mówi lub ma kłopoty z mówieniem. Nie wchodzi w relacje i interakcje z innymi ludźmi. Przejawia stereotypowe zachowania i zabawy (np: macha rączkami, używa nietypowych przedmiotów do zabawy, układa zabawki w długie rzędy). Nie nawiązuje kontaktu wzrokowego. Nie naśladuje. Nie wykonuje prostych poleceń (np. usiądź, daj). Ma trudność z koncentracją uwagi. Sygnały autyzmu związane z zaburzeniami mowy i komunikowania się Objawy autyzmu dotyczą w dużej mierze sfery komunikacji. Dziecko może mieć problemy z nawiązywaniem kontaktów oraz zwykłą rozmową z innymi. Pierwszym z sygnałów, na które rodzic powinien zwrócić uwagę, jest brak gaworzenia. Poza brakiem początków mowy, może być to także uboga mimika i rzadkie okazywanie emocji. Trudności w nawiązywaniu kontaktu z dzieckiem Rodzice dzieci, u których później zdiagnozowano autyzm, często wspominają, że już w okresie niemowlęcym zdarzały się sytuacje, gdy dziecko błądziło wzrokiem i sprawiało wrażenie nieobecnego. Symptomy zaburzeń ze spektrum autyzmu mogą być widoczne podczas prób zaangażowania dziecka w zabawę lub inne wspólne aktywności, zarówno przez rodziców, jak i rówieśników. Może być to brak reakcji dziecka na podawaną zabawkę lub pokazywany przedmiot. Powtarzająca się sytuacja, gdy dziecko nie będzie zainteresowane, powinna skłonić rodziców do zbadania, z czego wynika brak entuzjazmu u dziecka. Należy zwrócić szczególną uwagę na reakcję dziecka po próbie nawiązania kontaktu uśmiechem lub wypowiedzeniem jego imienia. Powtarzający się brak odpowiedzi na te komunikaty, można uznać za niepokojący. Inne sygnały spektrum autyzmu Rutynowe czynności. Zabawa dziecka z autyzmem często przebiega w ten sam sposób, tą samą zabawką przez wiele godzin – podejrzenia może więc wzbudzić sytuacja, gdy dziecko dobrze czuje się wykonując rutynowe czynności przez dłuższy czas. Wpatrywanie się w jeden punkt przez długi czas. Może to być wielogodzinne patrzenie się na wskazówki zegara, pranie w pralce czy wycieraczki samochodu. Nieprzywiązywanie się do osób, które cyklicznie pojawiają się w domu. Na pierwszy rzut oka wygląda to, jakby dziecko ignorowało przyjazd babci czy cioci, ale w rzeczywistości może to być sygnał zaburzeń. Dziecko nie lubi dotyku lub wręcz nie pozwala się dotykać. Rodzice powinni zbadać przyczynę takiego zachowania, a swoje wątpliwości skonsultować ze specjalistą. Zachowania stereotypowe, np. machanie rękami bez przyczyny lub kręcenie się w kółko przez dłuższy czas. Są one dość specyficzne i rodzice są w stanie zauważyć czy jest to chwilowa zabawa, czy cyklicznie powracająca, nieuzasadniona czynność. Autostymulacja. Są to zachowania mające na celu dostarczenie sobie doznań sensorycznych. Podczas autostymulacji dziecko koncentruje na nich maksimum swojej uwagi i zazwyczaj nie jest w stanie skupić się na przetwarzaniu innych bodźców z otoczenia. Zachowania te mogą stymulować każdy z pięciu zmysłów. Przykładem może być podskakiwanie, machanie rękami, uderzanie w stół, rytmiczne kiwanie się w różnych kierunkach czy chodzenie po okręgu. Autostymulacja może występować w sposób ciągły, bądź pojawiać się tylko w specyficznych momentach takich jak znudzenie, zaniepokojenie lub odczuwanie stresu. Życie w schemacie. Osoby z autyzmem bardzo często opracowują swoje schematy zachowań, które pozwalają im odnaleźć się w typowych czynnościach, jak np. nalewanie do szklanki tej samej ilości napoju czy ubieranie się zawsze w tej samej kolejności. Schematy te często przypominają rytuały, które wiążą się z codziennymi sytuacjami, takimi jak wyjście do sklepu, droga do szkoły czy nawet zadawania tego samego pytania. Dziecko z autyzmem może oczekiwać tej samej odpowiedzi, za każdym razem, gdy je zadaje. Dodatkowo osoby w spektrum bardzo przywiązują się do harmonogramu dnia, którego przebieg punkt po punkcie daje im poczucie spokoju i bezpieczeństwa. Istotny jest dla nich punktualny przebieg każdej z zaplanowanych czynności. Do ogromnego niepokoju może prowadzić je sytuacja, gdy wypracowany wcześniej schemat nie może się spełnić. Autyzm to ocean możliwości. Wspomniane symptomy to jedynie wskazówki – mogą pojawić się u dzieci z autyzmem w różnej konfiguracji i nasileniu. Jeżeli zauważysz któreś z nich u swojego dziecka, poproś o skierowanie do placówki oferującej diagnozę lub skorzystaj z prywatnych poradni. Do oceny ryzyka wystąpienia zaburzeń ze spektrum autyzmu wykorzystuje się badanie przesiewowe M-CHAT- R/F. Narzędzia może być używane zarówno przez specjalistę w procesie diagnozy, jak i w ramach wizyt kontrolnych u lekarza rodzinnego, a także w domu przez rodzica. Diagnozę autyzmu może postawić jedynie specjalista. Pamiętajmy, że autyzm wpływa na całe życie. Dlatego tak ważna jest akceptacja i zrozumienie. Bo razem możemy stworzyć lepszy świat dla osób z autyzmem!
W Europie żyje około 5 milionów osób z autyzmem, jednak liczba ta może być zaniżona. Trudno bowiem dokładnie zdiagnozować to zaburzenie, szczególnie u dzieci, u których pierwszą diagnozę można postawić dopiero po ukończeniu drugiego roku życia. Zobacz film: "Pierwsze objawy autyzmu" 1. Czym jest autyzm? Autyzm jest całkowitym zaburzeniem [rozwoju dziecka](( Nieprawidłowości występują na wszystkich etapach życia. Pierwszy objawem, jest brak kontaktu wzrokowego. Dziecko nie utrzymuje go lub jest on bardzo krótki, tak jakby patrzyło przez osobę, a nie na nią. Drugim, często występującym objawem, są problemy w komunikacji. Dzieci z autyzmem są często introwertykami, wycofanymi ze społeczeństwa i zwykle nie odczuwają potrzeby nawiązywania i podtrzymywania kontaktów z rówieśnikami. Innymi objawami, na które warto zwrócić uwagę, obserwując dziecko są: nadwrażliwość na dźwięki czy dotyk, słaba mowa lub jej brak, zapętlanie się przy wykonywaniu pewnych czynności lub wypowiadaniu danego słowa. Czasem dochodzi do tego upośledzenie umysłowe. 2. Diagnozowanie autyzmu W szczególnych przypadkach zdiagnozowanie autyzmu jest możliwe już u dzieci kilkunastomiesięcznych. Jednak pewną diagnozę można postawić dopiero po drugim roku życia. Do tej pory zdarzają się przypadki, że autyzm jest wykrywany u nastolatków, a nawet osób dorosłych. Dzieje się tak, ponieważ u każdego wygląda i objawia się inaczej, czasem objawy nie są mocno nasilone i mogą być mylone z innymi zaburzeniami lub tłumaczone cechami charakteru. 3. Badanie pozwalające wykryć autyzm u niemowląt Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych na 166 urodzonych dzieci jedno ma autyzm. Ten problem jest tak powszechny, że cały czas trwają badania nad istotą autyzmu. Właśnie, na łamach prestiżowego czasopisma Nature, badacze z Uniwersytetu Karoliny Północnej opublikowali wyniki swoich najnowszych badań. Przebadali oni grupę 148 dzieci, których starsze rodzeństwao miało zdiagnozowany autyzm. Dzieciom wykonywano rezonans magnetyczny w wieku 6 miesięcy, roku i dwóch lat. Następnie otrzymane wyniki analizowano za pomocą specjalnego algorytmu. Dzięki niemu udało się wytypować dzieci, u których w wieku dwóch lat potwierdzono diagnozę autyzmu. Algorytm wytypował to z 80-procentową dokładnością. Wcześniejsze wykrycie autyzmu u dziecka pozwala na szybsze rozpoczęcie terapii i leczenia go. Daje także czas na przystosowanie mieszkania, znalezienia odpowiedniej placówki oraz specjalistów, którzy będą w stanie pomóc rodzicom dziecka z autyzmem. polecamy
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-08-06 11:39:11 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Temat: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Muszę się Was, drogie matki, poradzić. Może wyjdę na szukającą sobie problemów histeryczkę, ale trudno. Otóż - moja córka ma OGROMNY apetyt. To niby dobrze, prawda? Ale ona pochłania naprawdę gigantyczne porcje pożywienia, a od 8 miesiąca życia nie przybrała na wadze nic a nic Obecnie ma 13 miesięcy i waży niecałe 9 kg. Je wszystko, co jej podam, nie grymasi. Odżywia się zdrowo, dostaje warzywa, owoce. Słodyczy jej nie daję, ewentualnie od czasu do czasu kawałek jogurtowego ciasta z owocami w restauracji. Pomiędzy posiłkami też raczej nie podjada, ale od jakiegoś tygodnia ukochała sobie prażynki ziemniaczane i wcina je cały dzień Przykłady, żeby unaocznić Wam skalę problemu, który, mam nadzieję, problemem nie jest:-dziś od rana (zaznaczę, że córka budzi się o 10!) Mała wypiła już 240 ml mleka i pochłonęła całą (!!!) paczkę prażynek (paczka 120 g, wysokości dwulitrowej butelki coli)...-gdy podaję na podwieczorek banana, córka POŻERA (przepraszam, nie da się tego inaczej nazwać) 3 duże banany i wybucha płaczem, że chce czwartego!-na obiad potrafi zjeść taką michę spaghetti z pomidorami i mięsem, że ja bym takiej nie dała rady, po czym rozpłakać się, że mało -śniadanko - 2-3 kromki chleba z masłem, do tego 2 parówki... 10 minut po śniadaniu ona chce prażynki...-jesteśmy w restauracji, podaję dziecku 240 ml mleka, wypija ze smakiem, beknie... po czym wyciąga rączkę po leżącego na moim talerzu łososia i pochłania całego (!!!), po czym jeszcze zjada surówkę z białej kapusty z koperkiem, bo widzi, że tata ją je...I co robić? Dawać jej tyle, ile chce? Jak próbuję jej odmówić, to płacze. Tym bardziej, że Mała jest niezwykle asertywna i jeśli nie jest głodna, to potrafi to pokazać, więc wiem, że to wyciąganie rączek po posiłek nie jest fanaberią, chęcią pobawienia się jedzeniem, itd., tylko rzeczywistym apetytem. Czy to nie jest objaw jakiejś choroby, że ona potrafi pochłonąć tyle jedzenia, a wcale nie przybiera na wadze? Oczywiście, że wybiorę się z córką do lekarza, ale może któraś z Was trochę mnie przedtem uspokoi... 2 Odpowiedź przez Artemida 2012-08-06 12:13:16 Artemida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-28 Posty: 1,433 Wiek: 48 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Badania!!! Jeśli nie przybiera na wadze 4 miesiące to coś jest nie tak!!! "Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde "Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller 3 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-06 12:16:53 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?No właśnie Zaraz dzwonię do pediatry, umówić się na wizytę. 4 Odpowiedź przez vinnga 2012-08-06 13:09:40 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Coś tu nie gra. Chyba, że mała je tak od niedawna. Wtedy może Cię zaskoczyć za krótki czas jej dodatkowe 5 cm wzrostu i parę kilo więcej. Dzieci miewają okresy wzmożonego apetytu. Moje dziecko też tak miało - zjadało wszystko, co znalazło się w zasięgu łapek. Ale zawsze skutkowało to skokiem wzrostu i wagi tak skutecznym, że trzeba było od nowa ubranka Cię nie uspokoimy, więc umów się z lekarzem i daj znać co i jak I błagam, nie dawaj jej tych prażynek... Jeśli to jest to co myślę, to bardziej paskudne i szkodliwe mogą być tylko chipsy... 5 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-06 13:17:22 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2012-08-06 13:18:14) BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Zawsze jadła bez grymaszenia, ale takie pożeranie zaczęło się od jakichś 2-3 miesięcy, kiedy zaczęliśmy bez obawy dawać jej nasze jedzenie do spróbowania. Wtrąbi swoją porcję, potem moją, a na końcu męża A co nie tak z tymi prażynkami? W składzie są same ziemniaki, nawet soli nie ma...Aha, córka pięknie rośnie wzwyż, ale jest chudziutka 6 Odpowiedź przez maugosha 2012-08-06 13:26:13 maugosha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-09 Posty: 1,749 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?idz do lekarza na konsultacje ... lepiej raz za duzo niz raz za malo jesli rosnie to nie musi byc problem... moze ma taka przemiana ale i tak jakos za duzo jej do tego zeby nie przybrac na wadze nawet jak rosnie... 7 Odpowiedź przez vinnga 2012-08-06 13:48:38 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? No to nie są takie prażynki jak myślę W tych, które mam na myśli jest sól, masa tłuszczu i jakieś -miesięczne dziecko MUSI przybierać na wadze. To jest logiczne, bo przecież ono rośnie. Tym bardziej, że skoro ona tyle je to coś się z tym jedzeniem musi dziać. No i te ilości jedzenia są nieco dziwne. Uważałam, że moje dziecko dużo je. Ale ona nigdy tyle nie wsuwała. W okresach zwiększonego wzrostu jadła więcej i częściej. Np. co godzinę jakieś większe porcje, ale na pewno nie zjadłaby niczyjej porcji obiadu oprócz swojej + ewentualnie jakiś dodatkowy owoc, mleko czy bułkę. 8 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-06 14:04:34 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Pediatra umówiony, dziękuję Wam, - nie no, żadnych E-gówien bym Małej nie dała Ona jest bardzo grzeczna, jak jej się powie, że czegoś nie wolno, np. bawić się czyimś telefonem, to przyjmuje to do wiadomości. Ale jak odmówię jej czegoś do jedzenia, to zaczyna się histeria, płacz, rzucanie się na ziemię, walenie główką w stół... A jak już dostanie upragniony owoc/prażynkę/kawałek mięsa, to trzęsie się jak ćpun na głodzie i pcha to do buzi garściami. Ludzie na mnie patrzą, jakbym dziecko głodziła 9 Odpowiedź przez rebel 2012-08-06 20:51:39 rebel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-30 Posty: 862 Wiek: młoda Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?Wiesz, znam u nas taką dziewczynkę i też tak wszystko 'pożera'.:)Czasami to chyba tak już jak zjadła wszystko ze stołu, to w końcu mówi 'mama daj papierosa'. Może ona po prostu lubi miec co robic z rękami.;) 10 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-06 21:18:52 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?Papierosa Moja wyciąga łapki do piwa 11 Odpowiedź przez louve14 2012-08-06 23:07:18 louve14 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-07 Posty: 198 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?Może to cukrzyca? 12 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-08-07 10:31:37 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?mój synek tez ma ogromny apetyt choć nie powiem je mniej niż córeczka autorki postu:) ma 18 mięsiecy i waży kg właściwie ta waga utrzymuje się od 5-6 miesięcy,tyle że on jest w ciągłym biegu i ma dobra przemianę materii:)prażynki też lubi ale dostaje garstkę a nie dużą paczkę 13 Odpowiedź przez minia23 2012-08-07 10:53:53 minia23 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nauczyciel(bezrobotny) Zarejestrowany: 2011-04-11 Posty: 14,509 Wiek: 27. Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? hmm... ja też myślałam, zę moje dziecko duuużo zjada.. ale Twoja córka pobiła mojego synka po pierwsze pediatra.. super, ze już się umówiłaś.. po drugie.. pewnie zleci masę badań i dobrze po trzecie nie martw się na zapas.. sama nic nie wydedukujesz a w internecie naczytasz się tylko głupot.. mała rośnie wzwyż ale nie przybiera na wadze?? może na razie idzie jej w "kości".. koniecznie daj znać co i jak po wizycie wiesz.. może tą ilością jedzenia po prostu "rozepchałaś" żołądek małej.. i dlatego tyle potrzebuje zjeść?? małe szczęście! Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*] 14 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-07 11:39:56 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2012-08-07 11:43:32) BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? louve14 napisał/a:Może to cukrzyca?O cukrzycy mogłaby również świadczyć ilość snu A co do rozepchania, o którym pisze minia23 - córka przez pierwsze 10 miesięcy życia dostawała normalne, regularne posiłki, bez przekąsek. Dopiero od 2-3 miesięcy rzuca się na jedzenie jak szalona i pochłania gigantyczne ilości. Jak ich nie dostanie, to płacze (i to jest płacz z głodu, odróżniam przecież jej emocje).lena812 napisał/a:mój synek tez ma ogromny apetyt choć nie powiem je mniej niż córeczka autorki postu:) ma 18 mięsiecy i waży kg właściwie ta waga utrzymuje się od 5-6 miesięcy,tyle że on jest w ciągłym biegu i ma dobra przemianę materii:)prażynki też lubi ale dostaje garstkę a nie dużą paczkęPrzemianę materii też córa ma super I mnóstwo ruchu: basen, rowerek, zajęcia muzyczno-taneczne, raczkowanie za psami... 15 Odpowiedź przez ewaaa 2012-08-07 13:08:07 ewaaa Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-07 Posty: 484 Wiek: 30 :-) Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?mój syn ma 2,5 roku. pożera( to dobre słowo) wszystko co mu wpadnie w ręce. nie jest ważne co je, aby mu sie tylko buzia ruszała. waży niedużo bo 14 kg, ale jest bardzo wysoki i ruchliwy. Robiłam mu badania i pani pediatra stwierdziła że taka jego uroda. więc trzymam kciuki aby to było to 16 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-07 13:11:58 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?Dziękuję A mogłabyś napisać, jakie badania robiłaś synkowi? 17 Odpowiedź przez End_aluzja 2012-08-09 15:44:34 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2012-08-09 15:45:34) End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? ale niektóre dzieci mają zaburzone łaknieniemojej koleżanki córka tak miała.....i to jest powazny problemnatomiast dziwie się, że rocznemu dziecku dajesz łososia.. może posiłki sa żle zbilansowane?może mleko już jej nie wysracza?zamiast mleka rano możesz jej dać kaszkę ryzowąurozmaicaj jej posiłkija mojemu jak skończył roczek dawałam na kolacje talerzyk z pokrojony w kosteczki chlebek z masłemkilka kosteczek miekkiego serakilka borówekogórek zielony obrany i pokrojonyirp..dziecko chętnie i z radością wybierało kolorowe przekąski ze swojego talerza...a prazynki to tragedia - uwierz - nie mają w sobie nic, co warto jeść.... serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 18 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-09 16:10:21 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? A co jest nie tak z łososiem?Posiłki są zbilansowane i urozmaicone, pisałam w pierwszym poście, że córka je prawie wszystkie warzywa i owoce. Mięso, ryby, sery, itd. również. Problemem nie jest to, czego nie je, tylko to, ile je. 19 Odpowiedź przez End_aluzja 2012-08-09 17:15:23 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? BabaOsiadła napisał/a:A co jest nie tak z łososiem?Posiłki są zbilansowane i urozmaicone, pisałam w pierwszym poście, że córka je prawie wszystkie warzywa i owoce. Mięso, ryby, sery, itd. również. Problemem nie jest to, czego nie je, tylko to, ile bardzo uczulają dzieciaki - za moich czasów mówiło się, że z rybami ostroznie...ale wiesz, z drugiej strony, jak dziecka nie przyzwyczaisz do smaku ryb,l to potem nie jada..podobno to, co dziecko je między pierwszym a drugim rokiem zycia -- pozostanie w jego zainteresowaniu jak dorośnie;) więc im bardziej urozmaicona dieta tym lepieja łososie są hodowane paszami, jak kurczaki,,, i trzeba wiedzieć, skąd je brać, żeby były zdrowea i jeszcze jedno - mała pewnie właśnie zaczeła chodzić i spala jak szalona i zapotrzebowanie energetyczne może mieć ogromne.. serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 20 Odpowiedź przez gojka102 2012-08-10 13:34:40 gojka102 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 8,605 Wiek: 30+(dokładnie nie pamiętam:)) Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? louve14 napisał/a:Może to cukrzyca?Błagam- nie pisz musisz miec pojęcia o wszystkim i nie musisz też się wypowiadać jak nie życiu nie słyszałam,że wzmożony apetyt to objaw jakiejkolwiek cukrzycy: czy typu I czy też o cukrzycy wiem więcej niż niejeden diabetolog. Tylko czasem wśród mroku,straszy i krąży wokół zamyślony marabut, w lepkich błotach błądzący ptakLecz dzień lęki wymiecie,wiec spokojnie możecie drzwiami trzasnąć i zasnąć gdy "dobranoc" powiemy wam 21 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-08-11 14:11:50 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?gojka102 wzmożony apetyt też może występować przy cukrzycy,każdy może mieć inne objawy,choć w tym przypadku cukrzycę odsunęłabym od podejrzeń 22 Odpowiedź przez gojka102 2012-08-11 15:41:35 gojka102 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 8,605 Wiek: 30+(dokładnie nie pamiętam:)) Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Lena- nie jest to JEDYNY objaw cukrzycy więc wyłącznie po dużym apetycie( bez przybierania na wadze) raczej nie da się zdiagnozować cukrzycy. Tylko czasem wśród mroku,straszy i krąży wokół zamyślony marabut, w lepkich błotach błądzący ptakLecz dzień lęki wymiecie,wiec spokojnie możecie drzwiami trzasnąć i zasnąć gdy "dobranoc" powiemy wam 23 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-08-11 18:32:19 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?przecież napisałam że cukrzycy w tym przypadku pod uwagę nie trzeba brać,to też zależy ile córka autorki ważyła gdy się urodziła,niby na rok dziecko powinno potroić swoją wagę urodzeniową,a w 2 roku życia powinno ale nie musi przybierać ok 220 g miesięcznie,jak bym miała patrzeć na to to bym chyba po lekarzach latała cały czas, i w paranoje jakąś popadła,bo mój syn jak go ważę w domu to jednego dnia waży 10,9 kg a 2 dni później 10,3kg 24 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-08-11 18:35:48 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?Córka po urodzeniu ważyła 3120. W kwietniu tego roku ważyła 8500, a dwa dni temu 8400. 25 Odpowiedź przez sierpniowa 2012-08-12 08:22:50 sierpniowa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 624 Wiek: 35 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?Pierwsze co mi przyszło do głowy to pasożyty ... ale spekulować nie będę. Gdybyś nie podała przykładowego jadłospisu córki, pomyślałabym, że mała dużo je, bo przecież ma duże zapotrzebowanie na energię w tym wieku. Myślę, że jednak jakiś sygnał do niepokoju jest i rzeczywiście najlepszym wyjściem będzie konsultacja z znać jak poszło. 26 Odpowiedź przez sierpniowa 2012-09-24 14:27:02 sierpniowa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 624 Wiek: 35 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?BaboOsiadła ... jesteście już po wizycie u lekarza? Jeśli nie masz nic przeciwko to chętnie posłucham co zaproponował i jak czuje się Twoja córeczka. 27 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-09-24 16:11:26 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2012-09-24 16:18:54) BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Tak, już jesteśmy po badaniach. Z morfologii wyszło, że ma trochę za mało żelaza i zapalenie pęcherza (już wyleczone). Cukier w porządku, wszystko inne w porządku. Pediatra mówi, że nie mam się o co martwić, ale, jak to matka, martwię się dalej... Mała czuje się świetnie, jest bez przerwy uśmiechnięta, nie płacze (a idą jej dwie czwórki naraz!). Apetyt ma nadal ogromny, dziś na śniadanie pochłonęła 4 kromki chleba z masłem, jajecznicę z 4 jaj i michę sałatki Waga nadal stoi 28 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-09-24 17:03:47 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?BabaOsiadła na serio tyle zjadła na śniadanie? ja tyle nie zjem,a takie małe dziecko?gdzie ona to mieści? 29 Odpowiedź przez sierpniowa 2012-09-24 17:05:41 sierpniowa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 624 Wiek: 35 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? BabaOsiadła napisał/a:Tak, już jesteśmy po badaniach. Z morfologii wyszło, że ma trochę za mało żelaza i zapalenie pęcherza (już wyleczone). Cukier w porządku, wszystko inne w porządku. Pediatra mówi, że nie mam się o co martwić, ale, jak to matka, martwię się dalej... Mała czuje się świetnie, jest bez przerwy uśmiechnięta, nie płacze (a idą jej dwie czwórki naraz!). Apetyt ma nadal ogromny, dziś na śniadanie pochłonęła 4 kromki chleba z masłem, jajecznicę z 4 jaj i michę sałatki Waga nadal stoi Hm ... dziwne to bardzo, ale mam nadzieję, że lekarz mądry :-) 30 Odpowiedź przez Glock 2012-09-24 18:39:41 Glock Zbanowany Nieaktywny Zawód: Pretorianin Zarejestrowany: 2012-06-01 Posty: 988 Wiek: 14 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? gojka102 napisał/a:A o cukrzycy wiem więcej niż niejeden co leczysz też się sama na podstawie swojej wiedzy? Ave, Caesar, morituri te salutantGott mit Uns!!! 31 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-09-24 18:48:05 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?Babaosiadła,właśnie przypomniało mi sie że moja kolezanka miała problem z synem który duzo jadł,lekarz skierował ja do poradni chorób metabolicznychbyć może taką twoja córcia ma urode ze lubi sobie dużo zjeść 32 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-09-24 22:44:12 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? lena812 napisał/a:BabaOsiadła na serio tyle zjadła na śniadanie? ja tyle nie zjem,a takie małe dziecko?gdzie ona to mieści? Serio, tak właśnie wyglądają jej posiłki... Ja też tyle nie zjadam, a ona zje, beknie i płacze, że za wskazówkę co do poradni chorób metabolicznych, zaraz zerknę, czy jest coś takiego w mojej napisał/a:Hm ... dziwne to bardzo, ale mam nadzieję, że lekarz mądry :-)Też mam taką nadzieję, ale cały czas coś nie daje mi spokoju. 33 Odpowiedź przez gojka102 2012-09-26 09:07:03 gojka102 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 8,605 Wiek: 30+(dokładnie nie pamiętam:)) Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić? Glock napisał/a:gojka102 napisał/a:A o cukrzycy wiem więcej niż niejeden co leczysz też się sama na podstawie swojej wiedzy? tak mniej więcej wygląda życie dużo wiedzieć o cukrzycy i swoim organizmie bo inaczej nie będzie dobrze funkcjonował na każdy organizm jest inny,inaczej reaguje i ogólna wiedza diabetologa często nie często nie ma zbyt dużego pojęcia o diecie,która też jest elementem napisałam,że wiem więcej niż KAŻDY diabetolog lecz więcej niż niejeden bo z wieloma miałam do czynienia. Tylko czasem wśród mroku,straszy i krąży wokół zamyślony marabut, w lepkich błotach błądzący ptakLecz dzień lęki wymiecie,wiec spokojnie możecie drzwiami trzasnąć i zasnąć gdy "dobranoc" powiemy wam 34 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-09-26 11:34:29 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Dziecko z ogromnym apetytem - cieszyć się czy martwić?tak gojka masz rację,sama chodziłam do diabetologa przez 3 miesiace jak miałam cukrzycę ciażową,wizyta u niego polegała na spytaniu jaki mam cukier,sprawdzeniu co jadłam i do widzenia,a nie był to bylejaki diabetolog bo pracujący w dobrym klinicznym szpitalu,w trakcie cukrzycy trzeba nauczyć sie obserwować swój organizm,dobrać sobie odpowiednia dietę i rzeczywiście każdy z cukrzycą żyje inaczej ,wiem bo mam styczność z przynajmniej 5 cukrzykami w mojej rodzinie Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Strona główna forumLokalizacja centrum rehabilitacyjnego dla dzieci z autyzmem Michalina: Lokalizacja centrum rehabilitacyjnego dla dzieci z autyzmem 24-04-2013 19:29 Witam, nazywam się Michalina i jestem studentką 5 roku architektury. I mam nie lada zagwostkę:) Otóż wymyśliłam sobie temat pracy magisterskiej: Centrum rehabilitacyjne da dzieci autystycznych z dogoterapią. Problem pojawił się na samym początku, a mianowicie wybranie odpowiedniej lokalizacji na takowy ośrodek. Bardzo chciałabym zrobić swój projekt w naturze, lesie, znalazłam już wspaniałą działkę, tyle że oddaloną o ok. 25-30 km od miasta. Nie mam pojęcia czy to dobry pomysł... Czy bezpieczniej byłoby pomyśleć o projekcie w mieście... Bardzo bym się ucieszyła, gdyby ktoś życzliwy mógł mi doradzić:) Pozdrawiam:)
dzieci wyleczone z autyzmu forum