Wbrew powszechnym wyobrażeniom głównym atrybutem psychopaty wcale nie jest nóż czy siekiera, lecz manipulacja. Psychopata to również nie zawsze seryjny morderca, lecz osoba niezwykle
Nie biorą pod uwagę długotrwałych tego skutków na zdrowiu i życiu ofiar, całego procesu wychodzenia ze związku, a potem ze stanu ofiary do pozycji surwiwalki. Janin podkreśla, że postrzeganie osób doznających przemocy powinno być jednoznaczne: doznają straszliwej krzywdy, ale nie muszą być słabymi „ofiarami”, a słowa
A więc tak, psychopaci mogą płakać. Jednak szanse, że psychopata naprawdę płacze, są bardzo małe, ponieważ osoby te nie są zdolne do normalnego zakresu ludzkich emocji, zwłaszcza emocji takich jak płacz, który jest funkcją poczucia smutku, wstydu, winy lub w jakiś sposób przygnębienia. Psychopata może płakać, jeśli uważa
Wszelkie opisy psychopatów w książkach bardziej skupiają się na ich działaniach przemocowych a nie na tym jak Ci ludzie dokopują się do psychiki i powoli ja wyniszczają . Tu jednak świetnie zostało ukazane, że psychopata również może zniszczyć kogoś psychicznie. :) Sięgając po tę książkę, nie znałam zaplecza tej historii.
Książka „21:37” rozpoczyna cykl powieści kryminalnych Mariusza Czubaja Polski psychopata z komisarzem Rudolfem Heinzem w roli głównej. Rudi zbliża się do pięćdziesiątki. Lubi kuchnię śląską, cierpi na reumatologiczne zapalenie stawów, a w wolnych chwilach słucha Johna Lee Hookera oraz Steviego Ray Vaughana i gra na gitarze
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia musimy mieć możliwość niezwłocznej izolacji ofiary i sprawcy przemocy - niezależnie od toczącego się postępowania karneg (gdy brak jest podstaw do zatrzymania czy wszczęcia postępowania karnego, a niezbędne jest zapewnienie fizycznego odseparowania osoby stosującej przemoc od bliskich).
aw9S. Theodore Robert Bundy - jeden z najsłynniejszych seryjnych morderców w historii - przyznał w jednym z wywiadów, że podczas "wyboru" kolejnej ofiary kierował się głównie jej sposobem chodzenia. W ostatnich miesiącach znowu zrobiło się głośno o Tedzie Bundym. Wszystko za sprawą popularnej serii o mordercy, którą stworzył Netflix (Conversations with a Killer: The Ted Bundy Tapes) oraz filmu Podły, okrutny, zły (z Zackiem Efronem w roli głównej), który namieszał chyba jeszcze bardziej. Opinie? Jak zawsze w takich przypadkach - skrajnie różne. Za każdym razem dość mocno atakowano twórców i zarzucano im popularyzowanie postaci słynącej jedynie z okrucieństwa i całkowitego wynaturzenia. Ted Bundy nie jest jednak wyjątkiem, małą i mroczną plamą historii człowieczeństwa. Kartoteki policyjne są pełne setek (jeśli nie tysięcy) przypadków krwawych morderców, którzy z odbierania życia uczynili swój sposób na życie. Właśnie do takich ludzi udała się dekadę temu psycholog Angela Book, aby sprawdzić, czy jej teoria o tym, jak mordercy wybierają swoje ofiary, znajdzie potwierdzenie wśród psychopatów. Ale po kolei. Jak rozpoznać ofiarę Badaczka z Brock University zaangażowała kilkudziesięciu studentów i poprosiła o uzupełnienie formularzy, które miały pomóc w ocenie skłonności psychopatycznych wśród normalnych ludzi. Chwilę potem podzieliła ich na dwie grupy - zgodnie z wynikami. Kolejna część badania pozwoliła wytypować "ofiary". Kolejnych ochotników poproszono o wypełnienie testu psychologicznego, który zawierał pytanie o to czy kiedykolwiek byli ofiarą (napaści, kradzieży, dokuczania itd. - dop. red.). Gdy ankietowani przechodzili przez korytarz do pokoju, w którym wypełniali test, nagrywała ich kamera z korytarza. Właśnie to nagranie dr Book pokazała pierwszej grupie uczestników eksperymentu. Teraz ich zadanie polegało na tym, aby określić (od 1 do 10) to, jak bardzo osoba uwieczniona na filmie nadaje się na ofiarę. Po co to wszystko? Aby zderzyć z nauką twierdzenie jednego z najbardziej osławionych morderców w historii - Teda Bundy'ego. W jednym z wywiadów stwierdził on bowiem, że potrafił poznać bezbronność ofiary po sposobie w jaki chodzi. Book postanowiła sprawdzić, czy badani, którzy w teście skłonności psychopatycznych uzyskali najwyższe wyniki, są w stanie trafnie ocenić, czy osoba z filmu nadaje się na potencjalną ofiarę. Wyniki były zaskakujące. Wyższy wynik w teście oznaczał za każdym razem trafniejsze typowanie "ofiary". Studenci zapytani o klucz, którym kierowali się przy obstawianiu ewentualnych ofiar wskazali na... sposób chodzenia. W imię nauki badaczka zdecydowała się przeprowadzić eksperyment raz jeszcze - tym razem w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Jej badanymi byli więc prawdziwi psychopaci odsiadujący swoje wyroki. Ci uzyskali jeszcze lepsze wyniki, niż studenci z dużym wynikiem na teście skłonności psychopatycznych. Potwierdzili, że najlepszą sugestią był dla nich również sposób poruszania się ofiar. Polowanie To pierwsze słowo-skojarzenie, które przychodzi na myśl po analizie tych zdumiewających badań. Całkiem jak w przypadku geparda, który ostrożnie planuje atak i wybiera konkretny cel, aby mieć jak najwyższą szansę na powodzenie ataku. Tak właśnie działają psychopaci. Wyniki eksperymentu dowodzą, że nawet nasze pozornie nieistotne nawyki mogą powiedzieć o nas bardzo dużo innym ludziom. Ludziom, którzy prawie na pewno nie skorzystają z naszych słabości, ale będą zdawać sobie z nich sprawę. Co wyróżniało ofiary w eksperymencie? Po przeanalizowanych wynikach badań określono kilka cech, którymi odznaczały się wytypowane ofiary: Styl chodzenia - ofiary chodziły inaczej niż większość ludzi: nieregularnie stawiając krótsze i dłuższe kroki, ciągnąc nogami. Szybkość chodzenia - ofiary chodziły wolniej niż pozostali, nie spieszyło im się. Niezdarność w ruchach - ofiarom brakowało płynności w ruchach. Postawa - ofiary były bardziej przygarbione, szły ze spuszczoną głową, nie były pewne siebie. źródło: psychologiawygladu
Z kpt. Agnieszką Busk-Kaczmarek*, starszym psychologiem ośrodka diagnostycznego Aresztu Śledczego w Bydgoszczy, rozmawia Tomasz SkorySpotykamy się, by porozmawiać o tym, jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą związek z psychopatą. Zacznijmy może więc od wyjaśnienia, kim właściwie jest taka osoba?W klasyfikacjach zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania nie istnieje taka jednostka chorobowa jak „psychopatia”, zatem to pojęcie jest bardziej potoczne niż oficjalne. Psychopatą nazywamy kogoś, kto ma pewien typ osobowości, posiada charakterystyczny dla niej zestaw cech. O pojęciu tym nie możemy mówić jednak w sposób zero-jedynkowy, czyli, że u jakiejś osoby jest albo nie występuje. Tak naprawdę każdy z nas ma w sobie coś z psychopaty - tylko u jednych te cechy występują w mniejszym, a u innych w większym o jakich cechach mówimy? Przede wszystkim u psychopaty dominuje skrajnie, patologicznie nasilony egocentryzm. Egocentryzm jest normą rozwojową dla nas wszystkich, kiedy jesteśmy w wieku przedszkolnym, jednak psychopatom towarzyszy on przez całe życie. Takie osoby mają przekonanie, że wszystko kręci się wokół SIĘ, ŻE TYLKO 7 PROCENT PSYCHOPATÓW PRZEBYWA W WIĘZIENIACH. WIĘKSZOŚĆ Z NICH JEST NA WOLNOŚCI. CO WIĘCEJ, CZĘSTO SĄ TO OSOBY SZANOWANE, PEŁNIĄCE WAŻNE sam egocentryzm nie czyni chyba jeszcze psychopaty?Na to nakładają się kolejne cechy. Co najistotniejsze, psychopata nie odczuwa emocji tak jak przeciętni, normalni ludzie. Jest to osoba, która ma wyraźne braki w empatii. Przy czym badacze rozróżniają dwa rodzaje empatii: empatię chłodną, racjonalną, która dotyczy rozumienia, jak ktoś może się czuć w danej sytuacji, oraz empatię gorącą, emocjonalną, czyli współodczuwanie tego, co czuje druga osoba. Psychopaci nie są zdolni do tej empatii emocjonalnej, ale jeżeli chcą, to mogą nauczyć się rozpoznawać, jak ktoś reaguje w danych sytuacjach. I później udawać te emocje. Są niesamowitymi aktorami, potrafią manipulować ludźmi i „owijać sobie ich wokół palca”. Nie liczą się z ich potrzebami czy emocjami, dla nich inny człowiek jest tylko narzędziem do osiągania w ogóle nic nie czują?Nie można mówić, że w ogóle nie odczuwają emocji, bo te emocje u nich są, ale bardzo wypłycone. Odczuwają je zdecydowanie słabiej. Żeby poczuć to, co my czujemy np. oglądając rybki w akwarium, psychopata musiałby stanąć na krawędzi mostu lub skoczyć na bungee. Nawet w najbardziej wymagających i najtrudniejszych sytuacjach nie doświadczają lęku. Fale mózgowe obserwowane u normalnych ludzi w stanie medytacji, senności czy też drzemki - tzw. fale teta - u psychopatów obserwuje się w stanach czuwania, a nawet silnego pobudzenia. Wiąże się z tym także ich zwiększona potrzeba stymulacji, poszukiwania wrażeń i de facto podejmowania ryzyka. Inną charakterystyczną dla nich cechą jest brak poczucia winy, wyrzutów sumienia i przerzucanie odpowiedzialności za swoje zachowanie na inne osób przejawia cechy psychopatyczne, ale nie każda z nich kończy w kryminale…Rzeczywiście, szacuje się, że tylko 7 procent psychopatów przebywa w więzieniach. Większość z nich jest na wolności. Co więcej, często są to osoby szanowane, pełniące ważne funkcje, jak prawnicy, lekarze, politycy, osoby z wyższej kadry zarządzającej, mundurowi. Cechy, które wykazują psychopaci, rzeczywiście predysponują do tego, żeby osiągnąć sukceszawodowy. Takie osoby roztaczają wokół siebie charyzmatyczną aurę i wzbudzają podziw. Mądrze wykorzystując swoje cechy, mogliby daleko zajść. Niestety, w większości budują karierę „po trupach”, kosztem innych ludzi. Niepokojące jest to, że w naszym społeczeństwie takie funkcjonowanie leży w kręgu pożądanych. Obserwujemy coraz więcej osób przejawiających cechy narcystyczne i Sherlock często nazywany jest psychopatą, na co zawsze odpowiada, że jest „wysoko funkcjonującym socjopatą”. Na czym polega różnica?Media bardzo kochają psychopatów. Fascynują nas bohaterowie takich seriali jak „Dexter” czy „Sherlock”. Ale w popkulturze często dochodzi do mieszania pojęć, bo zamiennie stosuje się pojęcie psychopaty, socjopaty, osoby z zaburzeniami osobowości typu dyssocjalnego, a nawet charakteropaty. Nie są to jednak pojęcia tożsame, choć łączy je to, że każde z nich zawiera w sobie pierwiastek nieliczenia się z normami społecznymi. Jednak socjopatą człowiek staje się w trakcie życia, czyli kształtuje go środowisko. Psychopatą natomiast, jak twierdzą psychiatrzy, człowiek się rodzi. Czyli przychodzi na świat z pewnym wyposażeniem genetycznym. I tutaj naukowcy, doszukując się winowajcy psychopatii, wskazują na tzw. gen wojownika czy też dodatkowy chromosom Y - który jest związany z wysokim poziomem agresji i da się „wyleczyć”?Niestety, terapia psychopatów po prostu nie jest skuteczna. Nie da się nią zmienić naszych genów czy struktur w mózgu i przywrócić połączeń odpowiedzialnych za empatię emocjonalną. Poza tym psychopaci podczas terapii potrafią sprawnie wyprowadzić w pole terapeutę i przekonać do swojej trwałej zmiany na lepsze. Ich udział w terapii niesie ze sobą kolejne zagrożenia dla otoczenia, ponieważ w jej trakcie uzbrajają w psychologiczną i terapeutyczną wiedzę, którą potem wykorzystują, aby jeszcze lepiej manipulować czy psychopaci mogą się zaprzyjaźnić albo zakochać?Niestety, z uwagi na deficyty emocjonalne i interpersonalne, psychopaci traktują ludzi wyłącznie instrumentalnie. Więc nie możemy mówić tu o miłości, ani nawet o przywiązaniu. Psychopata potrafi udawać te uczucia, a potem w ułamku sekundy zerwać relację, nie doświadczając przy tym żadnego poczucia winy czy też nie czują do nikogo przywiązania, to dlaczego niektórzy psychopaci żenią się lub wiążą z kimś na długie lata?Jest to dla nich wyłącznie sposób na osiągnięcie jakiegoś celu, zrealizowania ich potrzeb. A celem może być choćby stworzenie przykrywki dla swoich niecnych czynów. Znamy mnóstwo takich przypadków. Na potrzeby społeczne tworzony jest obraz obywatela prawidłowo funkcjonującego w roli męża, ojca, pracownika, a pod maską normalności kryje się sprawca gwałtów, morderstw, przemocy psychicznej czy też innych przestępstw. Do tworzenia tych związków psychopaci na celownik obierają sobie zwykle kobiety, które będą im posłuszne i uległe. Wybierają zatem te wrażliwe emocjonalnie, słabe, takie, którymi będzie im łatwiej manipulować. „Polują” jednak także na kobiety o wysokim statusie, aby móc czerpać z tych znajomości jak największe jest w stanie zorientować się, że jej wybranek jest psychopatą?Przeciętny człowiek, jak usłyszy słowo „psychopata”, to sobie zwykle wyobraża szaleńca biegającego z nożem, szerokim uśmiechem i obłędem w oczach. Niestety, na nasze nieszczęście, psychopaci z wyglądu niczym się nie wyróżniają. Wyglądają przeciętnie, więc nigdy nie wiemy, czy nasz sąsiad, szef bądź kolega zza biurka nie jest psychopatą. Nierzadko przecież słyszymy historie, że mąż zabił całą rodzinę, a wszyscy sąsiedzi wokoło mówią o nim, że „przecież to był taki dobry człowiek”. Psychopata jest w stanie wszystkich zwieść i bardzo trudno rozpoznać, z kim mamy do czynienia. Tym bardziej trudno jest zidentyfikować psychopatę kobiecie na początku związku. Jak wygląda taki związek z psychopatą?Możemy podzielić go na kilka etapów. Na początku psychopata zawsze ocenia, czy dana kobieta jest warta tej relacji, czyli co może mu dać i czy będzie mu uległa. Jeżeli będzie ona dla niego łakomym kąskiem, to wtedy atakuje. I jak wygląda taki atak? Można zażartować, że jak rodem z harlequina. Mężczyzna jest czarujący, obsypuje kobietę kwiatami i prezentami, zasypuje komplementami, mówi kobiecie to, co ona chciałaby usłyszeć. Psychopata jest mistrzem manipulacji i tak potrafi okręcić ją wokół palca, że ona raz-dwa się zakochuje. Na tym pierwszym etapie związku wszystko jest idealne, mężczyzna wydaje się fantastyczny, a ona dzięki temu czuje się wartościowa i kończy się ta sielanka?Po tej wstępnej fazie psychopata zaczyna pokazywać „fochy”, w sytuacjach, kiedy spotyka się z brakiem zainteresowania. Może to przyjmować formy pretensji, czasem grożenia wprost odejściem, ale znacznie częściej ta kara wygląda tak, że np. psychopata przestaje dzwonić do kobiety, bądź też nie przychodzi na umówione na spotkanie. Zachowaniem swoim chce wzbudzić w partnerce niepokój, poczucie winy i lęk przed byciem porzuconą. Spotykając się z pretensjami kobiety odnośnie do tych zachowań, psychopata będzie jej wmawiał, że to nie on, ale ona sama zachowuje się nierozsądnie i demonizuje problem. Będzie racjonalizował swoje zachowania i tak zniekształcał rzeczywistość, że ta kobieta przestanie ufać własnemu osądowi i paradoksalnie zacznie przepraszać psychopatę za swoje zachowanie. Temu wszystkiemu towarzyszą krótkie romantyczne zrywy. Dochodzi do momentu, gdy całe jej życie skupia się tylko wokół tego mężczyzny i zaspokajania jego potrzeb. Wszystko z nim konsultuje i całkowicie się od niego zapala jej się ostrzegawcza lampka, że adorator zmienia się w dyktatora?Powinna, ale psychopaci tak umiejętnie stosują mechanizmy nagród i kar, że kobieta nie jest w stanie spojrzeć z dystansu na to, co się dzieje. Kiedy psychopata maksymalnie wyeksploatuje już swoją ofiarę i „wydoi” z niej wszystko, co chciał, porzuca ją z dnia na dzień, nie doświadczając żadnego poczucia winy. Oczywiście może to zrobić także wcześniej, kiedy upoluje „grubszą rybę”. I tu dochodzimy do kolejnej fazy związku z psychopatą, jaką jest porzucenie. W fazie tej kobieta jest całkowicie zdezorientowana, zdruzgotana i - nie potrafiąc zrozumieć, co się stało - obwinia siebie za rozpad związku. Ale to nie koniec jej historii z psychopatą, ponieważ często się zdarza, że taki mężczyzna próbuje po jakimś czasie wrócić do porzuconej przez siebie kobiety, wymyślając absurdalne wymówki dotyczące swojego zniknięcia, np. że miał wypadek, przez ten miesiąc czy dwa był w śpiączce, dlatego się z nią nie kontaktował. I ona mu w te kłamstwa zagrożenia wiążą się z takim związkiem? Kobieta traci wszystkie posiadane przez siebie dobra, atrakcyjne dla psychopaty. Poza sytuacją finansową pogarsza się także jej stan emocjonalny, psychiczny i fizyczny. Co więcej, w wyniku poszczególnych faz rozwijania się tego związku, w pewnym momencie psychopata zaczyna izolować kobietę od jej najbliższego otoczenia, czyli rodziny i znajomych, po to żeby jeszcze bardziej owinąć ją sobie wokół palca. I jeżeli to otoczenie się od niej odwróciło, bo całą swoją uwagę skupiała na partnerze, to po takim związku zostaje zupełnie sama. Jej samoocena spada, doświadcza dezorientacji, stanów depresyjnych i bardzo trudno jej wrócić do równowagi. Często kobiety te podejmują próby pierwsi mogliby zauważyć, że coś z tym jej partnerem jest nie tak… Owszem, bo nie są emocjonalnie zaangażowani, uwikłani w sieć kłamstw i manipulacji. Często tak się dzieje, że próbują odradzić jej ten związek. Ona jednak nie chce uwierzyć w to, co mówią. Według niej partner jest fantastyczny. Na dodatek nierzadko taka kobieta ze wszystkiego zwierza się swojemu mężczyźnie. On wtedy jeszcze bardziej utwierdza ją w przekonaniu, że inni próbują rozbić ich związek z jak powinno się postępować, gdy podejrzewamy, że partner bliskiej nam osoby może być właśnie takim żerującym na niej manipulatorem? Sytuacja jest bardzo delikatna, bo sami ponosimy odpowiedzialność za swoje związki i nie możemy wchodzić z butami w czyjeś życie. Jednak jednocześnie na przyjaciołach leży też obowiązek, by zareagować, gdy widzimy, że ktoś bliski jest krzywdzony. Nie chodzi o dawanie rad, bo te mogą być źle odebrane. Bardziej sprawdzi się tu zakomunikowanie, co czujemy, gdy obserwujemy taką sytuację, np.: „Martwię się o ciebie, bo znowu płaczesz i obawiam się, że on cię krzywdzi”. Albo o zadawanie takich pytań, które skłonią do refleksji, np.: „Czy myślisz, że mężczyzna, który naprawdę kocha, zachowuje się w ten sposób?”, „W jakim stopniu związek ten zaspokaja Twoje potrzeby?”, „Czy obydwoje sprawiedliwie inwestujecie w związek?”. Nawet jeśli na początku kobieta to zignoruje, z czasem może dać jej to do są jakieś sygnały, na które powinniśmy szczególnie zwracać uwagę?Jakbym miała wskazać jedną rzecz, to byłaby kwestia podnoszona przez wszystkie kobiety pokrzywdzone w związkach z psychopatami. Każda z nich, co do jednej, wspomina, że na początku relacji był to mężczyzna idealny - pod każdym względem. Psychopata tak umiejętnie rozpoznaje potrzeby kobiety i dopasowuje się do nich, że staje się ucieleśnieniem „księcia z bajki”. Jeżeli więc kobieta uważa, że facet, z którym się spotyka, jest doskonały, to już powinna zapalić się jej czerwona może się wydać zaskakująca - nie należy szukać ideałów. Bo ich nie ma! Jeżeli mamy wady - a wszyscy przecież je mamy - to nie szukajmy na partnera kogoś idealnego. Zacznijmy po prostu pracować nad swoimi, a przy doborze partnera pamiętajmy o tym, że wspólny rozwój osobisty i wspólna praca nad związkiem umacnia wzajemną więź. Droga do ideału trwa całe życie, to codzienny trud i nierzadko ciężka praca. Nie dajmy się zwieść komuś, kto chce nam wmówić, że ideałem jest już teraz.*AGNIESZKA BUSK-KACZMAREK - starszy psycholog ośrodka diagnostycznego Aresztu Śledczego w Bydgoszczy.
Moje zainteresowanie tematem psychopatii wzięło się – jak większość moich zainteresowań – z dość dziwnego źródła. Trafiłem mianowicie na sugestię, że psychopaci są tak sprawnymi kłamcami, ponieważ operują na mniejszych porcjach informacji. Dzięki temu mogą w jednym zdaniu zacząć od jednej tezy i skończyć na jej przeciwieństwie, a całość – bez szczegółowej, świadomej analizy – będzie dla odbiorców brzmieć całkiem sensownie i przekonująco. Pomaga to im brzmieć płynnie i spójnie nawet gdy wymyślają odpowiedź na bieżąco i bez żadnych podstaw, ułatwia wychodzenie z konfrontacji gdy ktoś wprost zarzuca im kłamstwo, aczkolwiek sprawia też, że są bardziej podatni na mówienie rzeczy, których sprzeczność na wyższym poziomie interpretacji (np. patrząc w kontekście całej wypowiedzi) jest ewidentna. Brzmiało to na tyle ciekawie, że postanowiłem zagłębić się w tematykę psychopatii. W tym celu sięgnąłem po kilka publikacji książkowych ( recenzowane już Mądrość Psychopatów i Mózg Psychopaty, czy też Snakes in Suits i Without Conscience Roberta Hare’a, jednego z prekursorów współczesnego podejścia do tematyki psychopatii), jak również po nieco badań w temacie. A że sam nadrobiłem zaległości to i pomyślałem, że warto zrobić takie podsumowanie dla Was, drodzy czytelnicy. O psychopatii krąży bowiem wiele mitów i wyobrażeń, niekoniecznie dobrze osadzonych we współczesnej wiedzy naukowej. To bardzo, bardzo medialny temat, a mniej lub bardziej charyzmatyczni fikcyjni psychopaci zaludniają całymi tabunami książki, gry i filmy. Warto więc skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością. Czym jest psychopatia? W chwili obecnej istnieją dwa główne zestawy kryteriów diagnostycznych używanych do oceny psychopatii. Pierwszą sformułował w 1941 psychiatra Hervey Cleckey. Zaliczały się do niej (w finalnej wersji) następujące skłonności: Pozorny urok i inteligencja. Brak zaburzeń postrzegania rzeczywistości czy myślenia irracjonalnego. Brak zaburzeń nerwicowych. Ignorowanie zobowiązań. Nieszczerość i kłamstwa. Brak poczucia wstydu i skruchy. Zachowanie aspołeczne pozbawione dobrej motywacji. Słaba ocena sytuacji i nieumiejętność uczenia się z doświadczenia. Patologiczna egocentryczność i niezdolność do miłości. Ogólne ubóstwo reakcji afektywnych. Szczególny brak wglądu (odnośnie części swoich i cudzych stanów emocjonalnych). Niewielki stopień reakcji w relacjach interpersonalnych. Fantastyczne i niemiłe zachowanie po alkoholu, a często i bez niego. Groźby samobójstw, funkcjonujące tylko na poziomie gróźb. Życie seksualne będące bezosobowe, płytkie i słabo zintegrowane z resztą życia. Problemy z podążaniem za długoterminowymi planami na życie. W latach 70-tych psycholog Robert Hare zaproponował własny model rozpoznawania skłonności psychopatycznych. Choć zainspirowany pracami Cleckeya, rezygnował z części elementów tamtego modelu, proponując w zamian kilka własnych i opierając się na dwóch głównych wymiarach: Interpersonalno-Emocjonalnym oraz Aspołecznym. W ramach wymiaru Interpersonalno-Emocjonalnego Hare wskazał na: powierzchowny i wygadany, egocentryczny i popisowy, brak winy ani skruchy, brak empatii, kłamliwy i manipulatywny, płytkie emocje. Zaś w ramach wymiaru aspołecznego: impulsywność słaba samokontrola potrzeba pobudzenia brak odpowiedzialności wczesne problemy z przestrzeganiem reguł i prawa dorosłe zachowania aspołeczne Odpowiednio zdiagnozowane (Hare opracował dla nich też skalę) miały pozwalać na diagnozę osób psychopatycznych skuteczniej, niż wiele innych ówcześnie stosowanych metod, które sami psychopaci często dobrze znali i potrafili odpowiednio oszukać. Kryteria te dają nam pewien obraz tego kim są psychopaci. Przy czym trzeba przyznać, że obydwie te listy nie są pozbawione wad. Zarzuca się im osadzenie w normach kulturowych i pewien brak precyzji. Cleckey’owi zarzucano też nadmierne skupienie na psychopatii u mężczyzn i ignorowanie podobnych wskaźników u kobiet. Kryteria Hare’a są natomiast dużo mocniej nastawione na jednostki antyspołeczne i przestępcze niż kryteria Cleckey’a, co może wykrzywiać rozumienie psychopatii jako problemu (wrócimy do tego później w kontekście źródeł psychopatii). Bywały też krytykowane jako dzielące wiele wspólnych punktów z innymi zaburzeniami (np. stanami manii) oraz nadużywane w sprawach sądowych do uzyskania wyroków skazujących. Dodatkowo do dziś psychopatia pozostaje dość nieprecyzyjnie zdefiniowanym problemem. ICD i DSM, główne zbiory kryteriów diagnostycznych skupiają się natomiast na sytuacjach gdy psychopatia prowadzi do konkretnych problemów w funkcjonowaniu społecznym, więc również nieco utrudniają zrozumienie tematu. To wszystko sprawia, że na psychopatię warto patrzeć raczej jak na pewnego rodzaju mozaikę współwystępujących cech, niż na bardzo ścisłe kryterium diagnostyczne. Nie jest to zresztą jedyny problem w precyzyjności tej koncepcji. W sumie bowiem trudno powiedzieć jak powinniśmy o niej mówić. Psychopatia, a socjopatia – czym się różnią, jaki termin jest prawidłowy? No cóż, to skomplikowane i generalnie zależy kogo zapytasz. W Polsce z jakiegoś powodu, prawdopodobnie pod wpływem poglądów jakiegoś wpływowego psychoterapeuty czy psychiatry, utarł się podział, według którego psychopatia jest czymś wrodzonym i genetycznym, natomiast socjopatia jest czymś nabytym w toku życia w wyniku wpływu społecznego lub uszkodzenia mózgu. Podział ten pojawia się też czasem na zachodzie, choć rzadziej. Tam częściej postuluje się natomiast, że „socjopatia to lżejsza wersja zaburzenia, podczas gdy psychopatia to ta bardziej ekstremalna”. Być może te dwa podziały są u niektórych powiązane – „jak coś jest wrodzone, to taka osoba w ogóle nie miała nigdy sumienia, a jak wyuczone, to zostają jakieś resztki pierwotnego sumienia, choć skarlałe”. Co oczywiście jest samo w sobie dość stygmatyzujące. Tymczasem dwa główne podręczniki diagnostyczne – ICD i DSM – w ogóle nie sięgają po te terminy bezpośrednio. Zamiast tego piszą o Antyspołecznym Zaburzeniu Osobowości (Antisocial Personality Disorder) lub o Dysocjalnym Zaburzeniu Osobowości (Disssocial Personality Disorder), co do których wskazują, że historycznie były określane naprzemiennie jako socjopatia i psychopatia. Historycznie termin psychopata oznaczał pierwotnie (w XIX wieku) po prostu osobę zaburzoną psychicznie. Socjopatia została użyta w dwudziestoleciu międzywojennym do określenia osób zaburzonych, które uporczywie łamały normy społeczne. Psychopatia jest jednak bardzo wdzięcznym tematem dla twórców popkultury i na stałe w niej zagościła. Być może ze względu na to, o ile w pierwszym DSM pojawił się termin „socjopatyczne zaburzenie osobowości’, kolejne edycje, dla uniknięcia stygmatyzacji pacjentów, odwoływały się raczej do aspołeczności tego zaburzenia. Tymczasem w samej nauce terminy te pozostawały wciąż nieostre, w wielu przypadkach pozbawione jasnych kryteriów diagnostycznych, a sama koncepcja momentami mocno problematyczna. Obecna struktura, oparta na pracy wspomnianych wcześniej Cleckey’a i Hare’a, wciąż nie jest pozbawiona kontrowersji, ale wydaje się być nieco stabilniej osadzona w faktach. Wydaje się więc, że formalnie nie ma między psychopatią i socjopatią różnicy, obydwa terminy mówią o tym samym i mogą być używane zamiennie. Jednocześnie jednak warto mieć świadomość, że nie każda osoba o psychopatycznych skłonnościach dostanie diagnozę APD/DPD. Pod tym kątem bywają użyteczne kryteria Cleckey’a lub Hare’a, które możemy odnieść do psychopatów lepiej funkcjonujących w środowisku. Jak w przypadku różnych innych nieneurotypowych osób, także w przypadku psychopatii inne funkcjonowanie nie zawsze będzie czymś złym dla danej osoby czy dla społeczeństwa. Skąd bierze się psychopatia? No dobrze, mamy więc osoby wysoce impulsywne, pozbawione częściowo lub całkowicie empatii, ze spłyconymi emocjami oraz skłonnością do szukania podniet, co może z kolei sprzyjać szeregowi problemów prawno-społecznych. Skąd to się bierze? Dlaczego Ci ludzie tacy są? Mamy obecnie silne wskazówki na to, że u psychopatów występuje mieszanka czynników środowiskowych i genetycznych. Genetycznie takie osoby wydają się mieć skłonności do wyższego poziomu agresji, osłabionych zdolności hamowania zachowań, większej skłonności poszukiwania nagród oraz osłabionej empatii. Co jednak istotne, same skłonności genetyczne potrzebują odpowiednich bodźców środowiskowych. Dla przykładu, określony wariant genu przekłada się w 85% przypadków na zachowania antyspołeczne… ale tylko jeśli w młodości te osoby były maltretowane. Jednocześnie jednak u osób które nie były maltretowane wpływ tego genu jest zdecydowanie mniejszy. Owszem, taka osoba wciąż „strukturalnie” będzie psychopatą – będzie bardziej skora do poszukiwania podniet. Jej życie emocjonalne będzie uboższe, niż ludzi neurotypowych. Jej samodyscyplina będzie niższa. Nie znaczy to jednak, że nie może być produktywnym członkiem społeczeństwa ani wieść szczęśliwego życia. Dobrym przykładem będzie tutaj autor wspomniany wcześniej książki „Mózg Psychopaty”, James Fallon. Ten osiągający spore sukcesy zawodowe neurolog dopiero w wieku sześćdziesięciu lat przypadkowo odkrył, że jego mózg spełnia wszystkie kliniczne kryteria mózgu psychopaty. Również genetycznie, jak później sprawdził, bardzo dobrze wpisywał się w takie kryteria. Jedynym, czego „zabrakło” było maltretowanie czy molestowanie w dzieciństwie. Zamiast tego Fallon wychował się w kochającej i wspierającej rodzinie, dzięki czemu sam „wyrósł na ludzi”, mimo pewnych potencjalnie problematycznych skłonności. (Warto na tym etapie wspomnieć też, niestety, o czynnikach społeczno-ekonomicznych. Fallon wprost opisuje niektóre swoje „studenckie wybryki”, w rodzaju kradzenia samochodów na przejażdżki. Osobę z mniej prestiżowym pochodzeniem takie wykroczenia spokojnie mogłyby posłać za kratki, uruchamiając kaskadę późniejszych konsekwencji i sprowadzających taką osobę na złą drogę.) Oczywiście doświadczenie maltretowania w dzieciństwie u osób bez genetycznych czynników psychopatii będzie też mieć szereg negatywnych konsekwencji, natomiast nie będą one raczej prowadziły do skłonności typowo psychopatycznych. Zapewne można też wskazać na pewne modele pośrednie – osoby z częścią, ale nie wszystkimi genami typowymi dla psychopatii, u których wpływ maltretowania będzie jeszcze bardziej złożony. W rzadszych przypadkach częściowe lub pełne skłonności psychopatyczne mogą być też pochodną bezpośredniego uszkodzenia mózgu i wynikających z tego zaburzeń. Wydaje się jednak, że są to przypadki na tyle rzadkie, że nie warto poświęcać im zbyt wiele uwagi w tym artykule. (Nie bez powodu „klasycznym” przykładem takiego uszkodzenia w psychologii jest przypadek Phineasa Gage’a. Oczywiście to słynny i istotny przykład, ale mimo wszystko dość słabo opisany klinicznie i od tamtego czasu powinniśmy mieć, przynajmniej w teorii, nieporównywalnie więcej spopularyzowanych klinicznych przykładów takich uszkodzeń. Choć mamy nieco opracowań np. w wypadku weteranów z Wietnamu, są one zdecydowanie mniej barwne, niż przypadek Gage’a.) Co to znaczy, że ktoś jest psychopatą? Wiemy już, że psychopatia oznacza dużo większą impulsywność, pogoń za przyjemnością i słabszą kontrolę zachowań, w połączeniu ze zmniejszoną empatią oraz mniejszym bogactwem życia emocjonalnego. Co to oznacza w praktyce? W przypadku wysoko-funkcjonujących psychopatów takich jak Fallon ich skłonności mogą dać im dodatkowy poziom wyrachowania, łatwość kłamstwa czy chłód emocjonalny, które w niektórych branżach mogą być nawet przydatne. Patolog o skłonnościach psychopatycznych będzie mniej wyczerpany emocjonalnie swoją pracą. Sprzedawca czy negocjator może być bardziej efektywny, zwłaszcza gdy nie musi z danym człowiekiem więcej się spotykać. Psychopatia może się też okazać korzystna w wypadku trudnych etycznie decyzji – psychopaci okazują się dużo łatwiej wybierać utylitarne rozwiązania problemów etycznych, można więc sobie wyobrazić efektywnego i społecznie produktywnego polityka-psychopatę. Takie osoby będą się różniły od neurotypowych. Związki z nimi mogą być trudniejsze – często inaczej rozumieją miłość. Mogą być zdumiewająco impulsywne, pozbawione empatii, nie mieć problemów np. z wyborem drobnej przyjemności dla siebie zamiast ważnego zobowiązania wobec kogoś bliskiego. („Obiecałem córce, że będę na jej pierwszym występie teatralnym, ale hej, tu jest fajna promocja w knajpie!”) Jednocześnie jednak takie osoby będą często bardzo atrakcyjne towarzysko. Tryskający energią, zabawni, flirtujący i dominujący, wysokofunkcjonujący psychopaci mogą być czasem frustrujący i niegodni zaufania, ale jednocześnie potrafią gromadzić wokół siebie tłumy. Koniec końców będą inne, ale niekoniecznie złe, nieszczęśliwe czy szkodliwe dla otoczenia. Niestety, większość psychopatów z którymi możemy mieć do czynienia nie będzie raczej miała dobrego dzieciństwa. Nakłada się na to ten sam czynnik genetyczny – rodzice (lub przynajmniej jedno z rodziców) osoby o psychopatycznych skłonnościach również będą mieli większe szanse na psychopatyczne skłonności. A więc większe szanse na impulsywność, zachowania aspołeczne, itp. Takie osoby będą więc miały ponadprzeciętne skłonności do maltretowania (fizycznego, psychicznego i/lub seksualnego) swoich dzieci, tym samym napędzając cykl problemów. Względnie mogą mieć tendencje do porzucania swoich dzieci, co niesie ze sobą inne ryzyka. Ogólnie rzecz biorąc, w tym wypadku problematyczne geny mają podwyższone ryzyko trafić również na problematyczne czynniki środowiskowe – i wychodzi nam z tego mieszanka wybuchowa. Niekoniecznie dosłownie wybuchowa – owszem, część psychopatów jest skazywana za brutalne przestępstwa, to jednak relatywna mniejszość. Bardziej inteligentni często idą drogą oszusta, niejednokrotnie budując kariery po trupach. W społeczeństwie psychopatów mamy ok. 1%. W więzieniach 15-25% w zależności od skali. Co jednak istotne… w zarządach korporacji, również w zależności od skali, mamy między 5 i 15% psychopatów. Nie tak wiele jak w więzieniach, ale zdecydowanie powyżej normy społecznej. Inni decydują się na życie mniej lub bardziej oficjalnego żigolaka, utrzymywani przez kolejnych małżonków lub kochanków. Wpływ takiej osoby na otoczenie może być niezwykle niekorzystny. Aspołeczni psychopaci wykazują się ogromnymi skłonnościami do manipulacji i kłamstwa. Bezlitośnie wykorzystują prace innych, zastraszają ich, manipulują by zaspokoić swoje potrzeby. Ze względu na wspomnianą na samym początku tekstu różnicę w sortowaniu treści, okazują się wyjątkowo sprawnymi kłamcami, gotowymi w ciągu jednej wypowiedzi dwadzieścia razy zmieniać swoją historię. Zostawiają za sobą wypalonych pracowników i zniszczone życia, a przy tym relatywnie rzadko są wychwytywani, wiedzą bowiem jak zbudować sobie odpowiednie „plecy” i przekonać otoczenie o tym, że to oni w danej sytuacji byli ofiarami. Jeśli masz podejrzenie, że w Twoim otoczeni, np. pracy jest taka osoba, to co mogę zasugerować to wręcz obsesyjne zbieranie dowodów na różne jej deklaracje czy zachowania, tak by w razie potrzeby móc się nimi podeprzeć. Uważaj z zaufaniem – nie wiadomo, kogo taka osoba przekabaciła na swoją stronę i czy coś, co powiesz przyjacielowi w zaufaniu nie dotrze po chwili do uszu takiego człowieka. Jeśli masz podejrzenie, że taką osobą jest ktoś Ci bliski, cóż, tu warto zasięgnąć po prostu zewnętrznego wsparcia (to o tyle istotne, że w relacjach aspołeczni psychopaci często starają się odizolować swoich partnerów od ich sieci wsparcia). Psychopatia i rozwój osobisty Skoro poruszam kwestię psychopatii akurat na tym blogu, to pomyślałem, że warto byłoby poruszyć też kwestię psychopatii w rozwoju osobistym… Bo jeśli wśród zarządów korporacyjnych mamy 5-15% psychopatów, to wśród szeroko rozumianych guru rozwoju osobistego oczekiwałbym tego wskaźnika na poziomie co najmniej 25-30%. Tak, więcej niż u więźniów. Rozwój osobisty, przy ogromnym potencjale jaki daje ludziom, jest bowiem wręcz mekką dla aspołecznych psychopatów. Doskonale spełnia ich manię wielkości i potrzebę powierzchownego uwielbienia. Daje dostęp do ogromnej rzeszy ludzi, często zdesperowanych, którym łatwo obiecać cuda i którzy nie będą zbyt analitycznie weryfikowali wypowiedzi swojego guru. Ułatwia znalezienie (często patrzących z uwielbieniem i/lub wrażliwych) partnerów seksualnych. Sprzyja luksusowemu stylowi życia, którym można dodatkowo szafować jako dowodem na rzekomy sukces guru. Ułatwia kłamanie na dużą skalę, bo ludzie często chcą wierzyć i nie będą nawet próbowali weryfikować na ile to co słyszą jest prawdą. Ułatwia zastraszanie niepokornych czy szerzenie kłamstw na ich temat. Nie znaczy to, że wszyscy pracujący w rozwoju osobistym będą socjopatami. Ani nawet, że wszyscy, którzy osiągnęli duży sukces w rozwoju będą psychopatami. Nawet wśród tych osób będzie wiele relatywnie normalnych i sensownych ludzi. (No, z ponadprzeciętną skłonnością do narcyzmu, ale to niejako wpisane w branże i samo z siebie nie jest dyskwalifikujące). Oznacza natomiast, że osoby z rozwoju osobistego warto wyjątkowo surowo oceniać pod kątem zachowań psychopatycznych. Bo znajdziemy tam wiele takich osób. I bynajmniej nie będą to wysokofunkcjonujący psychopaci. Nieco przykładów opisałem w Anty-Guru (duża część wymienionych tam postaci to klasyczne przykłady psychopatów). Wiele takich osób spotkałem na żywo lub zdalnie w Polsce. ( Część z tych cudaków mi groziła, część atakowała, cześć ignorowała, co było pewnie z ich strony najsensowniejszym wyjściem.) Niektóre wciąż funkcjonują, choć coraz częściej przeszłość zdaje się je doganiać, inne już na szczęście zniknęły. Polecam np. przypomnieć sobie wpisy takie jak Listy o pewnym trenerze , Siła odwagi czy Dziwna opowieść o pewnym trenerze. Jeśli interesujesz się rozwojem osobistym, weź to pod uwagę. Miej większe wymagania od swojego trenera, coacha, blogera, ulubionego autora czy psychologa. Bo tu bardzo, bardzo łatwo o nadużycia. O trafienie na jednego z tych mniej fajnych psychopatów. A to może zostawić głębokie blizny na całe życie.
W jednym z wywiadów, Ted Bundy - jeden z najbardziej znanych seryjnych morderców kobiet - powiedział, że potrafi rozpoznać dobrą kandydatkę na ofiarę po sposobie, w jaki chodzi. Dwadzieścia lat po jego egzekucji w 2009 roku, naukowcy z Brock University postanowili sprawdzić twierdzenie osławionego mordercy. Ted Bundy Badanie zostało opisane w książce Mądrość psychopatów Kevina Duttona. Psycholog Angela Book poprosiła 47 studentów o wypełnienie Self Report Psychopathy Scale - kwestionariuszy samoopisowych służących do oceny skłonności psychopatycznych wśród ogółu społeczeństwa (a nie tylko w więzieniach czy szpitalach psychiatrycznych). Następnie podzieliła ich na grupy według wyników na skali. W dalszej części poprosiła 12 innych ochotników, aby wypełnili standardowy test psychologiczny zawierający (wśród wielu innych) pytania: 1. Czy kiedykolwiek w przeszłości stałeś się ofiarą? 2. Jeśli tak, to ile razy? Kiedy ochotnicy przechodzili z jednego pokoju do drugiego w celu wypełnienia testu, byli nagrywani przez kamery na korytarzu. Owe nagranie Amy Book pokazała pierwszej grupie 47 uczestników eksperymentu. Ich zadanie polegało na określeniu, w skali od 1 do 10, jak bardzo dana osoba nadaje się na ofiarę. Jeśli słowa Bundy'ego były prawdziwe i rzeczywiście potrafił on rozpoznawać czyjąś bezbronność po sposobie chodzenia, wówczas badani, którzy uzyskali wysokie wyniki na skali psychopatii, potrafiliby lepiej oceniać, czy dana osoba to potencjalna ofiara. Takie właśnie wyniki otrzymała. Im wyższy wynik, tym skuteczniejsze typowanie ofiary. Psycholog poszła o krok dalej i ten sam eksperyment przeprowadziła w więzieniu o zaostrzonym rygorze - wśród klinicznie zdiagnozowanych psychopatów. Byli oni jeszcze lepsi od studentów-psychopatów. I również twierdzili, że to kwestia sposobu chodzenia. Podobnie jak Bundy, dobrze wiedzieli, na co patrzeć. Możemy przyrównać wyniki eksperymentu do zachowań w świecie zwierząt. Psychopaci to drapieżniki wśród ludzi. Podobnie jak u polujących dzikich zwierząt, ich zdolność "przetrwania i przeżycia" zależy od właściwego wytypowania ofiary do upolowania. Ofiara musi być w jakiś sposób bezbronna, czy to mentalnie czy fizycznie słabsza od drapieżnika. Pamiętajmy jednak, że nie każdy morderca to psychopata, a większość osadzonych w więzieniach psychopatami nie jest. Szacuje się, że w naszym społeczeństwie, ludzi o najwyższym wyniku na skali psychopatii jest ok. 1%. Większość tych o średnim lub niskim wyniku wykorzystuje swoje cechy w biznesie i w życiu prywatnym. (Więcej o tym np. w książce Mądrość psychopatów) Co dokładnie zwracało uwagę w sposobie chodzenia ofiary? Dokładniejsze badania wykazały następujące cechy wytypowanych ofiar (mówimy również o ofiarach napadów rabunkowych): 1) Sposób chodzenia. Ofiary chodziły inaczej niż inni ludzie, stawiając dłuższe lub krótsze od nich kroki. Mogły tez powłóczyć nogami lub nienaturalnie wysoko podnosić stopy. Ludzie nietypowani do ataku chodzili w sposób naturalny, równy, najpierw stawiając pietę, potem palce. 2) Szybkość chodzenia. Typowane ofiary zazwyczaj chodziły wolniej niż pozostali ludzie, w ich poruszaniu nie było celowości. 3) Płynność ruchu. Ofiary przejawiały niezdarność w ruchach - podnoszenie i opadanie środka ciężkości, chwianie się na boki, ruch urywany. Ludzie odrzucani jako ofiary mieli większą płynność i koordynację ruchu. 4) Całość ciała. Ofiary poruszały się w sposób nieskoordynowany, poruszając rękoma niezależnie od ruchu ciała. Nie-ofiary były ześrodkowane, poruszały całym ciałem jako jedną całością. 5) Postawa i wzrok. Ofiary były zgarbione, ze spuszczonym wzrokiem, nie nawiązywały kontaktu wzrokowego. Wskazywało to na uległość, brak pewności siebie i brak świadomości otoczenia - idealne cechy ofiary. Warto zastanowić się, czy nie ma podobnego mechanizmu w pracy czy w domu. Szef o cechach psychopatycznych bez problemu wyłowi z tłumu "ofiary", którymi można manipulować i które będzie wykorzystywać. Tak samo jak partner-psychopata, który nieprzypadkowo dobierze sobie partnerkę-ofiarę.
1 2011-03-17 15:02:38 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Temat: związek z psychopatąOd 8 lat nie wiedziałam że żyję w związku z mnie psychopata kojarzył się z wariatem,człowiek ktory jest psychicznie przeczytaniu w internecie co to znaczy że mój partner jest dokładnie taki sam tzn:zdrady,kłamstwa,manipulowanie,zrzucanie winy na ofiarę itd:Całe 8 lat żyłam w nerwach znosiłam jego wybryki aż wpodłam w go poznałam wgladal jak menel,Chociaż miał pracę bardzo dobrze zarabiał ale pieniądze przelatywały mu przez domu nie było wynosil do się za niego,zrobiłam z niego człowieka pokazałam mu jak się wszystkiego łącznie z nie ma nic oprócz długów które opiewają na sumę większą niż 50 płacone mieszkanie przez 2 powiadomienia których nawet nie czyta tylko mi złoty pierścionek i branzoletkę sprzedał żeby mieć na na go z pracy,był na moim utrzymaniu potem na mu matka którą okłamywał że jest już osobno ale spotykaliśmy chciałam widzieć co on kontakt ze swoją 1 miłością i zaprosił ją do siebie ukrywając to się z naszej klasy kiedy ona wstawiła tam ich wspólne z Przyjechała po swoje rzeczy,które u niego w tym czasie był u jego przywiozła ją do jego domu i tam ją pani zadzwoniła do niego mówiąc że jak nie przyjedzie wyskocz przez tam on wyrzucił ją z dwóch miesiącach kiedy skończył mu się zasiłek i nie miał już pieniędzy nawiązał z tą Panią kontakt i pojechał do niej kłócąc się ze Pani wynajeła mieszkanie na 2 miesiące za które zapłaciła 1000zł zameldowała go u siebie ba rok czasu i utrzymywała tam sobie 3 jej nieobecności uciekł od niej i wrócił do mnie mówiac że nie mógł dłużej tam wytrzymać i bardzo żle się o niej na wspomnienie o u mnie znalazł pracę,ale nie mogłam udawać że jest dobrze bo nie żeby zapomnieć o tym bo on dużo mogłam .Zaproponowałam mu że pójdziemy do nigo i tam zamieszkamy będzie miał bliżej do ze mnie służącą która wstawała w nocy szykować śniadanka do pracy,obiadki na które nie dawał mi pieniędzy bo dopiero podjął te kontakty do wekendów ponieważ ja sobie jeszcze dorabiam,mam wnuki z którymi też chciałam spedzic trochę tez ma dzieci,wnuki z którymi zerwał całkowicie wypłatę którą dostał w miał 2 na papierosy,piwo,wódkę i okazję że ja musiałam zająć się wnukami on poszedł się go w lokalu mnie zobaczył pomachał mi ręką ja zadzwonił do mojej córki bo ja nie odbierałam od niego mnie wyzywać że ja jestem ścierka,guwno żebym spierdalała bo fajne babki są w lokalu i on będzie po przeczytaniu w psychopacie sms że zwracam mu wolność i kończę ten toksyczny dwóch dniach zadzwonił do mnie myśląc że może wszystko wróci tak jak może pogodzić się że to ja podjełam taką do mojej córki zwalił całą winę na mnie,poróżnił mnie z miałam prawa obrony,chociaż córka,siostra,koleżanki wszyscy znali go i odradzali mi a ja dalej brnełam w tym toksycznym jest tylko garstka tego co wiem jak to się dalej mi przykro żałuję tych straconych lat,nerwów ale muszę być silna i nie pozwolę sobie żeby dalej mną cały czas twierdzi że mnie kocha,że jest głupi za mną,ale psychopaci nie potrwfią potoczą się dalsze mojel losy napewno je ostrzec wszystkie Panie jeśli spotkacie taką osobę szybko się od niej odseperujcie czym wcześniej tym o radę każda odpowiedż będzie motywacją dla mnie że dobrze wszystkich. 2 Odpowiedź przez marena7 2011-03-17 15:19:35 marena7 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: tarepeuta uzależnień Zarejestrowany: 2010-12-20 Posty: 1,447 Wiek: 58 Odp: związek z psychopatąOpisałaś jego ciemną stronę, a czym Cię w takim razie zauroczył, że byłas z nim 8 długich lat? 3 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-17 21:17:12 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąPytasz czym mnie podwójną wdową .Długo byłam go w lokalu 2 miesiące po śmierci jego mnie do tańca,a potem do mi o swoim życiu a ponieważ jestem osobą uczuciową zrobiło mi się go pierwsze spotkanie pszyszedł z kwiatami czego nigdy nie zrobił mi żaden mężczyzna,zabierał mnie na wycieczki,które były organizowane w jego ostrzegana przez jego starszą córkę,że leżał w szpitalu psychiatrycznym i jest alkoholikiem lubi że mu na mnie zależy więc pomyślałam że mu o jego wyglad razem i okazało się że nadłużywa alkoholu,często przychodził z pracy pijany,a ja robiłam mu z tego powodu awantury bo ja nie mu opuścić mieszkanie,wyszedł ale nie dał mi spokoju;wydzwaniał,płakał,przysyłał mi kwiaty przez pocztę kwiatową,uległam,do momentu kiedy zamieszkałam z chorym ojcem po udarze i nie miałam czasu dla niego poznał kobietę na dansingu,z która mnie przyznał się do tego,tylko ta kobieta widząc nas razem podeszła do mnie i powiedziała mi że był dzisiaj z nią umówiony i nie powiedziała mi całą z nim,ale on nie dał mi spokoju więcej mu wybaczałam tym więcej robił nie lubią byc w stałych związkach,i lubią się znęcać nad trwało do dnia kiedy tak jak wspomniałam że wyczytałam w internecie kto to jest psychopata i powiedziałam że to już koniec,może za późno ale lepiej pózniej niz wiem że on się do mnie odezwie jestem pewna na 100% ale ja nie wiem co dzień dzisiejszy próbuję ułożyć sobie życie,jesli poznam kogoś odpowiedniego nie szukam-a może to na pewno nie będę chciała nawet z nim 4 Odpowiedź przez marena7 2011-03-17 21:38:41 marena7 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: tarepeuta uzależnień Zarejestrowany: 2010-12-20 Posty: 1,447 Wiek: 58 Odp: związek z psychopatąZobacz jak to jest. Kobiety dają sie nabierać na biednego misia, że taki biedny, takie ciężkie miał życie. Wystarczy, że kwiaty przyniesie i do tańca poprosi..... Taka jest w nas potrzeba Anka, ze przejrzałaś na oczy i go pogoniłaś. Tak trzymaj! I niech Ci się w zyciu 5 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-03-18 00:45:44 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ANKA nie ulega wątpliwości że zrobilas jednak że tak poźno,ze pozwoliłaś żeby ten manipulant niszczyl ci nie potrafię zrozumiec kobiet ktore pozwalaja sobie na niszczenie poczucia wlasnej wartosci,godności,chociaz wiele lat temu tez dawalam soba poprostu mnie odrzuca na takich kretaczy...Dla czego tak bardzo uzależniamy sie od katów,my ofiary...co to za syndrom...że potrafimy tak trwac i trwac w malignie...Pozdrawiam Anka. Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 6 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-18 16:54:10 Ostatnio edytowany przez ankakuliszewska (2011-03-18 17:14:32) ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąWlasnie wróciłam z pracy i czytam wasze odpowiedzi chociaż jest ich tak mało,łzy same mi o niego ale o to że poróżnił mnie z moją córką,która do mnie zadzwoniła i powiedziała że trzyma jego stronę a do mnie więcej nie zadzwoni i tak pozwoliła mi się nawet wytłumaczyć i odłożyła kiedy się ze mną pokłócił to mnie że jak powie córce co ja na nią mówiłam,to ona nie będzie chciała mnie znać i tak zrobił,uderzył w mój czuły punkt i za to go jeszcze go bardziej mnie dzieci i wnuki sa nie zamieniła bym dzieci na wiem co robić czy napisać do córki i spytać co jej naopowiadał,czy zadzwonić do niego i spytać czy jest zadowolony z tego co go znam to rzuci słuchawką,albo powie abym się odpierdoliła bo wulgaryzm w jego wstrętnej gębie jest na porządku z jego dziećmi kontaktu nie mam i one mnie nie intresują,a on od lat też nie utrzymuje z nimi odwiedza wnuczków nic im nie kupuje nawe nie poszedł na chrzciny swojej wnuczki chociaż go namawiałam bo nie miał pieniędzy a ja nie chciałam mu pożyczyć bo nie jego ofiarą i muszę sama sobie radzić ze wszystkimi matactwami i kłamstwami tego to moja i dziękuję za wsparcie. 7 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-03-18 18:36:10 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ANKA może napisz do corki imaila jesli masz taka wszystko od początku do że przeczyta... jej po tym czas na przemyslenie i poukladanie wszystkiego w teraz spróbowac do niej zadzwonić,do niego nie bo tylko cie zdenerwuje niepotrzebnie...Pozdrawiam Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 8 Odpowiedź przez łowczyni 2011-03-18 22:53:03 łowczyni Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-05 Posty: 48 Odp: związek z psychopatąDoświadczenia z mężczyznami nie mam ale to ze go zostawiłaś była dobrą decyzją,tyle z siebie dawałasdopiero przy tobie został człowiekiem rozumnym,postawiłaś go na wszystko spieprzyć ma taka wolętylko szkoda że zapomniał że ty jesteś w jego będzie pluł w brodę że dał ci nadzieje że twa córka się opamięta i będzie wszystko po staremu,trzymam kciuki 9 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-19 20:29:35 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąNapisałam do córki i o więcej komentarzy,to mnie podtrzymuje na 10 Odpowiedź przez marena7 2011-03-19 20:48:15 marena7 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: tarepeuta uzależnień Zarejestrowany: 2010-12-20 Posty: 1,447 Wiek: 58 Odp: związek z psychopatąAnka, pisz do córki, choćby codziennie. Pisz, że ją kochasz, że tęsknisz. Że to co zrobił ten typ to manipulacja, szantaż i zemsta na Tobie! Nie odpuszczaj! 11 Odpowiedź przez łowczyni 2011-03-19 20:56:23 łowczyni Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-05 Posty: 48 Odp: związek z psychopatąCieszę się że jako tako Ci lepiej .Wywalczysz co ci się należny w sądzie,z córką ci się poukłada,otoczą Cie życzliwi ludzie,znajdziesz prace(jeśli nie masz) ,i będziesz szczęśliwa tak po prostu, kto wie poznasz w końcu normalnego kroczkami do przodu tak że szczena wszystkim tym opadnie którzy byli przeciwko daj się. Ps:Napisz jeśli coś ci się uda, bądź nie. Odpiszę wczesnej czy później. 12 Odpowiedź przez nieznajoma31 2011-03-20 00:09:39 nieznajoma31 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-19 Posty: 4 Odp: związek z psychopatą Witaj,Kochana bardzo dobrze zrobiłas że go zostawiłaś, nie masz nad czym płakać- facet to zwykły dupek i tyle a z córką napewno wszystko się ułoży. Piszesz że wyczytałaś że to psychopata i pasuje do niego ten obraz według Ciebie, a według mnie z tego co piszesz ten facet ma niewiele wspólnego z psychopatą( co nie zmienia faktu że jest dupkiem)-wiem co pisze. Piszesz że zrobiłaś awanturę bo przyszedł pijany, a on co na to? Gbyby był prawdziwym psychopatą uwierz nie poszło by Ci tak z nim łatwo, że znalazł sobie kogoś i tak poprostu olał Cię. Psychopata przede wszystkim uwielbia sprawować kontrolę nad drugą osobą, musi być górą nie ma znajomych ani nie chodzi po imprezach- nie bawią go takie rzeczy ani towarzystwo-typ aspołeczny. Piszesz że zobaczyłaś go z jakąś dziewczyną a on po dwóch dniach zadzwonił do Ciebie, prawdziwy psychopata dzwoniłby za pieć minut tysiąc razy, straszył groził znęcał psychicznie fizycznie bałabyś się go, nie spałby w nocy tylko stał pod Twoimi drzwiami i oknem wydzwaniałby po Twoich znajomych Rodzinie straszył nękał zmienić prace numer telefonu a nawet adres. Z tego co piszesz nie było u Ciebie aż tak tragicznie- ja to co pisze przeżyłam na własnej skórze więc wiem o czym mówie. Dlatego zamiast się zamartwiać ciesz się, że nie trafiłaś na prawdziwego psychopatę i nie obwiniaj się bo to nie Twoja wina. Córka napewno zrozumie wszystko , może tylko potrzebuje czasu. Tak że głowa do góry pozdr 13 Odpowiedź przez nieznajoma31 2011-03-20 00:15:14 nieznajoma31 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-19 Posty: 4 Odp: związek z psychopatąI jeszcze jedno oczywiście, że dobrze zrobiłas nie masz się nad czym zastanawiać i nawet nie mysl zeby wracac do niego 14 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-20 03:13:27 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąDziękuję Ci za odpowiedż,ale nie zgodzę się z Tobą odnosnie znaczenia słowa "psychopata".Przeczytaj sobie o takim porobiłam sobie notatki,ale jest tego za dużo żeby to chodzi o zabawy jesteś w błędzie,on uwielbia się bawić,i nie pierwszym spotkaniu sprawiają pozytwne wrażenie,prowadzą pasożytniczy tryb życia,liczne romanse,niewybredny wybór partnerów,i utrzymywanie kilku związków jednocześnie,tak było z mężatkę której mąż pracował w miał wyjechać tam do pracy,namówiła go żeby wziął urlop bezpłatny będą się uczyć podanie ale nie czekał na wyrażenie zgody przez zakład i do pracy więcej nie tym czasie kiedy on poznał tą panią nie byliśmy razem ponad tylko kontakt złapałam go jak całował się z taką żyrafą bo on jest niski a ona była wysoka,tak że stawał na mnie nie widział bo ja stałam po drugiej stronie ulicy i było się tego i dlatego skończyłam z do Angli nie udał się wrócił do mnie okłamując mnie że jest na urlopie bezpłatnym,ale wraca do rano o demnie z domu i pojechał do go i wtedy powiedział mi cała prawdę że go dużo pieniędzy bo miał brac 40-lecie u mnie miał jak w bajce ,a jego mieszkanie wynajeliśmy po to zeby było prace było w miarę dobrze nie pił bo nie miał za mi pieniądze na życie przez 2 dnia wróciłam z pracy bo sobie troszkę dorabiam a on do jego kolegi pytając czy był w pracy i tu tygodnia do pracy nie chodził szef chce go go i pytam czy był w pracy powiedział że tak ja mówię klamiesz bo od tygodnia nie chodzisz,wyparł się do dzisiaj nie wiem gdzie mu termin z ma mi opuscić mieszkanie. Ponieważ nie miał gdzie iść bo jego było wynajęte dał mi propozycję że dopóki lokatorzy nie opuszcza jego mieszkania to on mi będzie płacił ale nie będę nić koło niego bardzo mi to pasowało ale razem bo ja mam tylko pokój z kuchnią,ale nic nas nie dnia oznajmił mi że za 2 tyg wyjeżdza do miasta sprawie pracy ,mnie to nie interesowało bo ze soba nie soboty wstał rano zabrał perę swoich rzeczy ja myślalam że on idzie do pracy,a on mi oznajmia że jedzie do miasta W. i wróci za 3 cos 3 dni się nie odzywał ja 3 dniach zadzwonił i pytał czy może przyjśc do go że mnie nie ma w domu spakowałam jego rzeczy do samochodu swojego i pojechałam sie z nim powiedział mi prawdę że był u swojej 1 chciałam nic więcej wiedzieć wyrzuciłam jego rzeczy z samochodu wsiadłam spał w autobusie bo pracował w takim będę więcej pisać domyślcie się co stało się nie zgodzę że to nie jest mają dziwaczne zachowanie po spożyciu alkoholu,są wulgarni,opryskliwi,zmianę nastroju, słabo zintegrowane życie seksualne,brak planów życiowych i niezdolność prowadzenia zorganizowanego życia za wyjatkiem życi prowadzonego do ludzi zapada na schizofrenię nerwicę i depresję a wynika to z kontaktów z dowcipni i zabawni oraz zmienni jak on własnie taki dla mnie najważniejsze jest to abym mogła nawiazać znowu kontakt z jej że żadam konfrontacji z nia i z nim i chcę wiedzieć co on jej 15 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-20 13:18:10 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąChciałam dodać że miałam podłączoną sieć co nich należał on imoja wyłączyłam mu tą do mnie kilka razy ale ja nie odebrałam więc przysłal mi sms którego mu z powrotem że dobrze zrobiłam. 16 Odpowiedź przez nieznajoma31 2011-03-20 21:21:43 nieznajoma31 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-19 Posty: 4 Odp: związek z psychopatą Hej,Dobrze zrobiłaś dobrze. A jeszcze tak apropo psychopaty, ja nie muszę czytać ( chociaz pworzeczytałam dwie książki rozmawiałam z psychiatrą i wszystkie możliwe inf w internecie) byłam w związku z takim człowiekiem- do tej pory boje się własnego cienia. Owszem Twój partner ma jakieś cechy- jest egoistą, kłamcą oszustem i nieudacznikiem życiowym, ale nadal twierdzę że do psychopaty mu bardzo daleko. Piszesz że zrobiłaś z niego człowieka- z psychopaty nie zrobiłabyś. Piszesz, że myślałaś że psychopata to wariat szaleniec, tak Kochana psychopata to jest wariat szaleniec człowiek chory psychicznie tak własnie jest. Ja tego nie wymyślam ja to przeżyłam to gracz on ma wszystko zaplanowane, a podstawą psychopatii jest narcyzm czyli samouwielbienie. Wiesz z czego psychopata czerpie radość? Ze strachu innych, przede wszystkim on uwielbia sprawować ogromną kontrole nad ofiarą, wymusza to poprzez agresje(damski bokser), szantaż, groźby, doprowadza do tego że boisz się go i zgadzasz się na wszystko dla świętego spokoju. Będzie Cię bił za to że krzywo stoją jego buty, szklanka, ze na obiad jest pomidorowa zamiast rosołu. On poprostu musi być górą, musisz robić wszystko co on chce wymusi to na Tobie, a jak od niego wyprowadzisz się będzie dzwonił non stop a w koncu zagrozi że cie zabije, jesli nie wzruszy Cie to bedzie groził Twojej rodzinie, a jak powiesz ze powiadomisz policje wysmieje Ci sie w twarz i powie ze się niczego nie boi. Doprowadził że zwolnili mnie z pracy, zerwałam wszelkie kontakty ze znajomymi, jest obsesyjnie zazdrosny, mysli ze go zdradzasz z kazdym i wszedzie ( bo on nie rozumie relacji miedzy ludzkich), będzie się posuwał coraz dalej, aż w koncu zostaniesz sama w zamknietym domu z Katem który bedzie Cie gnebił bił i czerpał z tego radość. A jak w koncu z pomocą osób trzecich uda Ci się uciec to zrobi wszystko, żeby Cie zniszczyć nie spocznie dopóki tego nie zrobi( a to że oszukuje kłamie manipuluje to tez owszem ale w celu zdobycia ofiary na własność). Psychopata to niebezpieczny i groźny człowiek, który wczesniej czy pozniej trafi na drogę przestępczą. Opisałam swoje przezycia. To jest człowiek któremu wydaje się ze jest ponad Bogiem- moze wszystko- kontrolował nawet ciuchy w których chodziłam, dosłownie wszystko kazdy mój oddech ruch -niewola psychiczna- dramat. 17 Odpowiedź przez nieznajoma31 2011-03-20 22:10:22 nieznajoma31 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-19 Posty: 4 Odp: związek z psychopatąTu nie chodzi o to czy to psychopata czy nie wazne ze kobieciarz kłamca i nieudacznik dobrze zrobiłas ze go zostawiłaś po co Ci taki wrzód. Ale to nie jest psychopata uwierz mi na 100% nie jest, jak czytam to co piszesz, że spaliscie razem a on nie odzywał sie do Ciebie- to w ogóle nie pasuje do psychopaty, ja jak byłam z takim to mówiłam wyp z mieszkania a on miał to w dupie co ja mówie musiałam z nim spac uprawiać seks bo inaczej mnie bił a jak chciałam wyjść to potrafił poszarpać na mnie ciuchy, rozwalić telefony żebym nigdzie nie zadzwoniła mogłam krzyczec a on się smiał prosto w twarz, bałam się jak wiedziałam że będzie w domu jak wróce z pracy bo jak spóźniłam się pięć minut to mnie bił i mówił że musiałam się z kimś piep.. i żebym się przyznała z kim. On poprostu ustala relacje zwiazki z pozycji siły- a oprócz tego oczywiscie ma wiele kochanek itd- ale sens zycia takiego psychola to kontrola nad ofiarą to ze się go boisz on wtedy czuje że żyje adrenalina. Jak wyjeżdzałam na pół godziny z domu to sledzili mnie jego koledzy, bo psychopata musi mieć absolutną kontrole nad ofiarą. Gdyby tak było jak Ty to opisujesz to 50% facetów byłoby psychopatami, a takich krętaczy z jakim Ty miałas do czynienia jest mnóstwo. Mówisz ze mieszkał z Tobą bo Ty mu dałas taki warunek a on sie zgodził ze nie bedziesz nim sie zajmowac. Myslisz ze gdyby to był psychopata interesowałoby go to co Ty mówisz? Nie chciałabys z nim spac? To wziąłby Cie siłą nie martw sie nie pytałby Cie o zdanie. Powiedziałas mu ze koniec a on jakos to przyjął. Myslisz ze psychopate by to interesowało co Ty mówisz i ze nie chcesz z nim byc? Zewyprowadziłby sie z mieszkania? Musiałaby go policja wydrzec i tak by wrócił, albo Ty musiałabys uciec przez okno od niego. To nie jest tak że z psychopatą ot tak mozna sobie zyc chodzic do pracy bo Ty masz prace, myslisz ze psychopata pozwoliby Ci pracowac? Zrobiłby wszystko zeby Cie zwolnili, a jak nie to sama zwolniłabys sie i miałby w d.. czy macie za co zyc to bylby Twój problem...Będąc z kims w związku psychopata musi miec Cie 24 godziny pod lupą i musisz robic to co on chce WSZYSTKO wymusi to na Tobie-siłą. Przeczytaj sobie książke Strefa Cienia- to będziesz wiedziała o czym mówie. Psychopata posunie się do wszystkiego zeby Cie zniewolić NIE MA TAKIEJ RZECZY DO KTÓREJ NIE POSUNĄŁBY SIE. Dlatego zeby z nim skonczyc potrzebna jest pomoc osób trzecich inaczej nie uwolnisz sie od takiego 18 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-22 00:48:01 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąHej Witam wszystkich Ci co przeszłaś dlaczego my kobiety mamy cierpieć przez takich i odchodzą bez żadnych skrupułów a my przez nich tego Twojego kata to nie ma nie byłam bita ani na siłę mnie nie brał mało nas byłam musiałam tłumaczyć się z kim rozmawiałam,co robiłam,gdzie byłam nawet co jadłam. Jak wyszłam z psem na spacer i byłam za długo to się denerwował,za długo byłam w sklepie,przychodziłam do własnego domu pod strachem. Teraz po wyłączeniu tel. zaczął do mni wydzwaniać ale ja nie odbierałam tylko wyłączyłam znowu dzwonił ,chciał żebym przyszła po swoje rzeczy kazałam mu żeby wsadził sobie w buty będzie wyższy mnie jest stać żeby sobie go czy jest zadowolony że poróżnił mnie z córką,powiedział że nic jej nie mówił,ale ja mu nie wierzę.(córka do mnie napisała ale nie dzwoni ja też nie będę się narzucała nie jestem od nikogo zależna i nie potrzebuję pomocy.)On nie może pogodzic się z tym że to ja podjęłam taką decyzję o rozstaniu i wmawiał mi że to on zemną skończył już dawno,że jak byłam u niego to chciał żebym jak najprędzej wyszłam to był szczęśliwy przecież sam mnie prosił o zostanie,nie umię się całować a ja się z nim nigdy nie całowałam bo się brzydziłam wyciągał szczękę i chował pod poduszkę a rano wkładał nie myjąc że w niedzielę był u kogoś i sie wydupcył,chciał mnie upokorzyć ale mu sie nie udało bo jeszcze gorzej go nienawidzę i czuję do niego mu że jest zwykłym śmieciem i niech się nie chwali bo nie nadaje sie nawet na korek do i tak było bo miałam taka znajoma która będac na dansingu i poznała kogoś kto jej zaproponował żeby do niego poszła i tak zrobiła twierdzac że ona jest on też taka mojej córce że wyjeżdża do swojej pierwszej miłosci do miasta W. To była nie prawda przyznał sie bo chciał mnie wziął wypłatę 15 marca nie chodzi do mu że więcej do niego nie zadzwonię i nie napiszę on też nie będzie dzwonił bo na kartę a zeby ją kupic trzeba mieć się że to co mi powiedział mimo nienawisci do niego zabolało mnie. POZDRAWIAM. 19 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-22 18:00:44 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąWitam; nie wiem czy dobrze zrobiłam ale zadzwoniłam dzisiaj do jego matki i powiedziałam jej o jego że mnie poprze bo ona dobrze wie jaki on jest,ale rozczarowała mnie i się rozłączyła,nie dziwię się jej jak każda matka trzyma za dzieckiem,a przecież była za mną nawet mi dziękowała za to że się nim mnie przed nią wychwalal że dzięki mnie jest jaki mieszka około 200 km od niego i nic nie wie tyle co ja jej dzwonił do mnie,ale nie odbierałam więc napisał mi SMS,w ktrym napisał" TY SZMATO TEGO CI NIE DARUJĘ JAK CIĘ SPOTKAM TO CI NÓZ W PLECY WBIJĘ" boję się gdzie kolwiek pokazać,zastanawiam się czy nie zgłosić na o radę. 20 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-03-22 18:31:31 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ANKA to jest powazna groźba...zatrzymaj ten sms...pokaz go będzie dzwonil i grozil nagraj mieć jakies dowody,bo jak widac stac go na sądze zeby zrobil to co napisal ale to jest nadal bedzie to robil zgloś to na strasznie przykre że trafiłas na takiego drania!Jesli chodzi o jego matke,to wiesz jak to jest...nie dziwie sie że trzyma jego strone,wiesz nie nagaduje na niego do ciebie bo nie wypada a może sama się go boi,ale pewnie ma swoje zdanie na ten coz ona może ci pomoc,jeszcze z daleka... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 21 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-23 02:24:47 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąNie mogę spać więc wstałam,aby się wam ciągnie mnie żeby mu napisać żeto jak mi ubliżył to typowe dla kiedy go utrzymywałam,kiedy wstawałam w nocy szykować mu śniadanie do pracy,kiedy klękał przedemną i płakał,kiedy mówił że mogę na niego liczyć jak by mi się działa krzywda gdzie kolwiek by był to by przyjechał,jak przysięgał że jest głupi za mną i bardzo mnie kocha i zawdzięcza mi że przy mnie się dużo nauczył teraz zostałam SZMATĄ bo powiedziałam jego matce prawdę o ja mam go nazwać że zepsłół relacje między mną a moją sobie 2 ofiary mnie i tą swoją 1 miłość którą tez wykorzystał i jak złodziej po kryjomu uciekł od kiedyś z nia rozmawiałam przez tel. i opowiedziałam mu o nim nie wierzyła,tyjko mu to przekazała i pisała jak bardzo go ucieczce od niej też rozmawiałam i powiedziałam jej że ostrzegałam cię przed nim to nie chciałaś jej co on o niej mówi to nie chciała słuchać i się brak empati do normalnych kobiety jesteśmy ofiarami psychopatów,bo oni tak naprawdę nie umieja kochać,składają obietnice i nie potrafią żyć zgodnie z tym co dla psychopaty jest jak oddychanie nie ma w nich miłości tylko wszystkie kobiety z którymi był podczas naszego związku nie zostawił słuchej nitki więc nie mogę spodziewać się żeby dobrze o mnie mówił chociaż w głębi serca jesli go ma myśli był przyjacielem to wróci jeśli nie to nie był nim nigdy,to jest takie motto bo do mnie powrotu już nie 22 Odpowiedź przez alapala 2011-03-23 13:35:02 alapala Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-10 Posty: 50 Odp: związek z psychopatąUważam że to dobrze ze odciełas sie od niego. On tylko ciągnął Cie za sobą w dół daj sobie troche czasu zobaczysz że jeszcze wzejdzie dla Ciebie słońce, tylko nie wracaj juz do niego - tacy jak on nigdy sie nie zmieniają i on nigdy sie nie zmieni, nie teskni za Tobą tylko tęskni za wygodnym życiem jakie przy Tobie wiódł. Pozwól córce, siostrze i koleżankom przekonać sie jaki to 'wspaniały' człowiek. 23 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-26 13:15:04 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąWiatam wszystkich bardzo serdecznie; Zkażdym dniem myślałam że będzie lepiej a jest coraz gorzej,pomimo że z córką jest OK mam wnuki przy sobie muszę udawać że jest dobrze a wcale tak nie długo to potrwa.?Pozdrawiam. 24 Odpowiedź przez :)Karolala 2011-03-26 13:25:13 :)Karolala Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 1,023 Odp: związek z psychopatą Witaj Aniu skoro masz tak wielki krok za soba ze odeszlas to jest to juz polowa drogi skoro z corka juz masz dobry kontakt to nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo tylko Kochana droga do gory i nie patrz w tyl Przyjdzie czas ze wszystko sie ulozy i bedzie na swoim miejscu 25 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-03-26 15:48:44 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą Powiedz ANKA co najbardziej cie męczy w tej calej nie możesz sobie darowac ze związalaś sie z takim czlowiekiem,czy to że sie go boisz,czy to ze tacy ludzie w ogole chodza po że powinnas się cieszyc że w jakis sposob udalo Ci sie uwolnic od niego,a dalej to będzie juz tylko rodzine,masz wsparcie,nie jestes sama w tym powoli zacznie znikac,poukladasz sie na nowo bo inaczej byc nie tych przezyciach będziesz "nową"kobieta z ogromnym bagażem doświadczeń ale z czasem wolna od naleźć w sobie ogromna sile zeby w jakis sposob zapomnieć i żeby ten typ ci juz ci zobojętnieje to znaczy że odnioslaś sukces...Teraz żyj z calych to każdemu po przejściach...Pozdrawiam cie mocno. Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 26 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-27 00:18:13 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąMnie się nie rozchodzi o niego,tylko boli mnie że nazwał mnie szmatą,a dzisiaj się jeszcze dowiedziałam że jestem zdzirą i że mnie mu pomagałam,utrzymywałam ,przed św. bożego narodzenia przyszedł do mnie i klękał płakał aż się zanosił jak dziecko bo nie miał gdzie iść dałam mu 20 zł na papierosy bo zbierał pety to szmatą i zdzirą nie mi odradzała go jak uciekł od tej 1-szej miłość i wrócił do że ma rację ale jej nie posłuchałam bo mówił że się zmienił i dużo sie nie zmienił i nic nie jakąś inną zbada teren będzie miał okazję wyciągnąć jej z portfela jakąś kasę i zwieje,bo mnie często ginęły musiałam potrafił własną córkę okradać jak z nim mieszkała,nawet od moich sąsiadów pożyczał pieniądze mnie zaczepiali a ja o niczym nie ucieknie do tej 1-miłości bo ona go spojrzę na jego zdjęcie chociaż większość skasowałam to mi się żygać nie była miłość tylko przyzwyczajenie i wygoda. 27 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-03-27 13:29:30 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ANKA ja wiem że to bardzo boli...ale nie jesteś żadną taką z zacytowanych przez ciebie to on jest totalnym wlasnie my dobre babki trafiamy na takich chamów...no cóż pewnie w przyrodzie musi byc jakaś rownowaga Najgorsze jest to że nie możesz z nim w żaden sposób walczyć,bo tylko gorzej się z nim kontak całkiem i po co Ci te nerwy tego jeszcze złodziej...jak można zaufac takiemu czlowiekowi... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 28 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-27 18:56:32 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąDzięki Ci Kasandra nie wiem ile masz lat ale czytałam Twoje odpowiedzi na różne posty jesteś dobrą w życiu też tak sobie dobrze radzisz,jak radzisz my kobiety musimy się wiem czy powinnam ale chciałabym nawiązać bliższy kontakt z Tobą,albo pogadać przez razie u mnie nic się nie dzieje siedzę w domu i czekam jak potoczą się moje sprawy dalej ale do niego napewno nie wrócę bo by mnie było wstyd mojej córki bo mi powiedziała jaki ty mi dajesz Cię bardzo serdecznie. 29 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-03-27 23:46:41 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ANKA mam lat 40+male vat to juz prawie pięćdziesiątka...eh...zycie tak szybko plynie...Nie jestem psycholożką ale kiedys chcialam nią być...cóż... sobie radze w życiu...wydaje mi sie że ogólnie jedną sprawa tylko nie moge sobie poradzić ,ale tu i żaden psycholog nic nie poradzi tylko czas...on jest najlepszym psychologiem który pomaga w rozwiązaniu wielu musze sobie zainstalować...myslisz ze to dobry pomysł...a te coreczki to mądre są,prawda... Pozdrawiam serdecznie Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 30 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-28 00:35:38 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąMyślę że córka też miała problem i własnie przez takie klikanie poznała koleżankę,która tez ma problem i tak na wzajem sobie pomagają,rozmawiają przez skeypa albo na ta znajoma zaprosiła ją w zeszłym roku na wczasy do nalegam ale spróbować można,chciałabym poznać kogoś,może są jakieś samotne panie, które chciałyby nawiązać kontakt było by mi 31 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-03-30 21:27:40 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ANIU wiesz dlugo się zastanawialam...i jednak wole pozostac anonimowa Przepraszam Cie i serdecznie pozdrawiam Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 32 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-03-30 21:46:27 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąPrzykro mi droga Kasandro ale szanuję Twoją miałaś jakieś obawy to nie mniie cisza jak coś wydarzy to Cię bardzo serdecznie i życzę Ci wszystkiego co dobre i dużo.( :Kogo Bóg darzy wielką miłością,w kim pokłada nadzieję,na tego zsyła wielkie cierpienie:) 33 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-04 01:38:13 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąTak jak obiecałam że napiszę co się zmieniło w moim życiu,otóż w czwartek dostałam od niego sms w którym pisze:dlaczego przychodzisz do mnie 3 noc i jesteś smutna:nie mogłam się powstrzymać i po paru napisałam "co miał oznaczać ten sms" odpowiedział że nachodzę go w snach i nie wie piątek zadzwonił do mojej córki żeby przyjechała bo załatwił jej paliwo do samochodu,ma taką możliwość bo pracuje w takim zakładzie gdzie ma dostęp do bardziej mnie upokorzyć powiedział córce że był u tej 1-szej powiedziała że mu nie wierzy,bo przeciesz widziała i słyszała jak po ucieczce od niej na nią nagadywał:pluł,na wspomnienie o niej wymiotował,mówił że jak go dotykała to jakby go 220 kopło ,pisał do niej że choćby miał po śmietnikach chodzić to od niej kromki chleba by nie wziął jednak do niej pojechał a mnie powiedział że nie był na dodatek pokazał córce jej zdjęcie i mówił że ona ma przyjechać w piątek albo w sobotę,ale w niedzielę jej jeszcze nie było bo do południa pisał do mnie mnie to,wróciła taka nienawiść,ból chęć zemsty jak mógł mi to napisałam mu sms że jadę do jego szefa w sobotę i powiem mu że okradasz zakład i tu uderzyłam w jego czuły żebym tego nie robiła,nie miałam żadnych sobotę rano pojechałam i dobrze zrobiłam bo dowiedziałam się dużo rzeczy. 15 marca wziął wypłatę i pojechał do tej pani mówiąc szefowi że zmarła mu matka (a matka żyje) nie było go tydzień,jest na liście do zwolnienia bo przychodzi do pracy jak chce,bierze zaliczki,pożycza od chłopaków pieniądze i znika jednemu z kolegow zginęła cała wypłata,drugiemu 80 zł .Kierowcą ktorzy zjeżdzają ginęły bilety i 3 razy znalazłam w jego kurtce i spodniach w woreczkach foliowych sam bilon,bylo tam po 40,60,zl wychodząc do pracy ich nie miał gdy spytałam skąd ma te pieniądze usłyszałam co cię to obchodzi,albo że szef mu takie wyplacił a przecież to nie był dzień szefa czy wyplacal mu kiedys takie pieniądze powiedzial że nigdy,dowiedzialam się rownież że komornik wszedł mu na pobory i zabiera mu 100%poborów w kwietniu a mnie powiedział że tylko 30%.W sobotę zadzwonił do mojej córki pytając ją czy byłam w zakładzie powiedziała że byłam i dowiedziałam sie miał w niedzielę iść do pracy i powiedział córce że już tam nie pójdzie tak że został bez środków do życia mowił tylko że mama mu pomoże a corka na to uśmierciłeś matkę to co za grobu ci pieniądze przyśle,dlatego on ściąga teraz ta pania która mu możliwość z nią rozmawiać w zeszłym roku jak od niej uciekl ale do niej to nie dociera jest tak w nim zakochana,zostawia corkę,wnuki i chorego syna i przyjeżdz do osobiście do niej też mam pretęsje bo weszła w nasze życie z buciorami wiedziała że jest ze mną pisała mu sms jak bardzo go kocha,ja nigdy nie budowałabym swojego szczęścia na czyjmś nieszczęściu według mnie oboje są co o tym 34 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-04-04 07:54:00 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ANIA co można o nim powiedzieć...zwykly manipulant,kretacz a do tego zaufania do takiego on żyje kosztem innych pod każdym na kobiecej naiwności,dobrym sercu...Nie ma sensu budować czegokolwiek z takim jeszcze "pochował matkę"...brak że ty przejrzałaś na oczy bo jak widać to tamta kobieta jeszcze ją żeby uzyskac od niej jakąś pomoc,a poźniej potraktuje jak każdą Aniu ja na Twoim miejscu umyłabym chyba rece i nawet nie patrzyla w jego do tego "nachodzenia w snach" to może chce ponownie nawiązac z Tobą lepszy kontakt...wiadomo w jakim celu...no chyba że to miała byc pretensja do ciebie a może jego wyrzuty Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 35 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-04 12:58:16 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąProszę piszcie do mnie jak najwięcej to mnie podtrzymuje na duchu,schudłam już 5 kg,nie mogę jeść ciągle wspominam jak byłam upokarzana przez niego,grał na 2 fronty a ja o tym nie wiedziałam domyślałam się przypuszczałam że po tym jak potraktował tą kobietę wróci do niej,ale on nie miał wyjścia bo ja powiedziałam mu że już mu nie pomogę i jak go wyrzucą z mieszkania to go nie przyjmę więc musiał szukać jakiegoś kobieta kiedys obudzi się z ręką w nocniku i tego jej z niego człowieka na zewnątrz jest ubrany i jako tako wygląda a w srodku nie dałam zmieniła go żona ,nie zmieniłam go ja to i tamtej kobiecie się to nie uda chyba że jest taka sama jak on. Z tego co wiem to jest kobietą potrzebującą bo mi mówił że ona by go śmierć,ale on w tej chwili nie ma wyjścia i musi z nia wziął wypłatę i zamiast iśc do pracy na drugi dzień to on pojechał do niej na 5 dni wynajeli pokój w hotelu i sie córki dzwonił z dworca że wraca do domu z W. po to żeby mi zepsuć nerwy,a do mnie dzwonił następnego dnia chwaląc jak sie wydu. Nie może mi się to zmieścic w głowie że taki człowiek nie ma za grosz ambicji upokorzyć kogoś i do tej osoby wrócić nie moę tego pojąć oświećcie spotykam się z jego starsza córką wieczorę napiszę 36 Odpowiedź przez 2011-04-04 13:08:54 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-17 Posty: 322 Wiek: 24 Odp: związek z psychopatą nie rozumiem dlaczego utrzymujesz jakiekolwiek kontakty z nim? [...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...] 37 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-04 19:00:58 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąWłaśnie wróciłam ze spotkania z jego córką i powiem wam że mi trochę mnie i powiedziała że jej mama przechodziła z nim to samo aż wpadła w chorobę i mając 54 lata poszła tam gdzie on powinien napewno by córką pomogła,a on po śmierci żony mieszkał razem z córkami i też je okradał robił awantury że kilka razy interweniowała wam że on przez cały rok nie pójdzie na cmentarz nawet we wszystkich świętych bo nie stać go nawet na się również że w zeszłym roku była sprawa i ma już mieć eksmisję,tak że został bez pracy,pieniędzy i wyrzucony z mieszkania,córka jego powiedziała że ma to na co sobie zasłużył i on ją nie interesuje i ma ją aby zrobiły coś żeby nie musiały spłacać po nim jego długów,bo on cały czas prowadzi chulaszczy tryb życia a dziewczyny musiałyby za niego ściągnął tę kobietę żeby mu pomogła bo on w obecnej chwili jest bez środków do życia i dobrze mu na wasze odpowiedzi i z góry dziękuję. 38 Odpowiedź przez sylwiunia23 2011-04-04 20:46:52 sylwiunia23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-15 Posty: 294 Wiek: 24 Odp: związek z psychopatą Witaj popieram dziewczyne ktora napisala ze Twojemu partnerowi daleko do psychopaty poniewaz rzeczywiscie psychopata tak naprawde zachowuje sie o wiele jestem po rozwodzie(wiem ze to szybko ale dla mnie to bylo najlepsze rozwiazanie).moj byly maz znecal sie nade mnie,wyzywal,upokarzal powodowal ze sie go ze skrajnosci w skrajnosc raz mnie bijac a za chwile mowiac jak bardzo mnie kocha i ze ja sobie zasluzylam na odeszlam od niego to przez dwa miesiace nachodzil mnie dzien w dzien grozac ze sie zabije a innymi dniami przychodzil z bukietami jednego razu wezwalam policje poniewaz chodzil po miescie z nozem i dzwonil do mnie mowiac ze idzie sie zabic to gdy policja go odnalazla on zadzwonil do mnie z takimi slowami:i ty uwierzylas w to ze ja chcialem sie zabic?ale ty jestes ze wyjde z tym wszystkim chodzilam na terapie do psychologa bo bylam rozstrojona wiec ze mojego bylego meza mozna nazwac jesli chodzi o Twojego partnera to wedlug mnie jest to czlowiek ktory po prostu zostal zle wychowany(badz wychowywal sie sam) i uwaza ze nie robi nic niestety mysle tez ze takiego czlowieka sie nie ma taki poglad na wszystko i najzwyczajniej w swiecie niedojrzaly i zaklamany,ale mysle ze to nie psychopata chociaz jakas dobra pomoc psychiatryczna tez by mu sie ze bardzo dobrze zrobilas odchodzac od niego i wedlug mnie nie zwracaj uwagi na jego ewentualne przeprosiny poniewaz logiczne jest ze on chce wyjsc teraz z tego wszystkiego z go zupelnie,nie dociekaj gdzie jeszcze i w czym Cie oklamywal poniewaz on uzna ze Tobie nadal na nim zalezy i bedzie to wykorzystywac przeciwko tylko swoim zyciem i uwolnij sie calkowicie od niego ,,Nigdy nie jestesmy tak bardzo bezbronni wobec cierpienia jak wtedy,gdy kochamy" 39 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-04 22:33:14 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąDroga Sylwiuniu on mnie wcale nie przeprasza,obecnie jest z inną kobietą,ale jestem pewna że gdyby ta kobieta nie stanęła na naszej drodze to on podchody by wiem czy uważnie czytasz to co ja piszę,on obecnie jest w takiej sytuacji że potrzebuje pomocya dobrze wie że ja tej pomocy mu nie udzielę,bo ja na niego pracować nie będę,ileż można jest facet który ma 58 lat zdolny do pracy,tylko nierób, on powinien mnie pomóż i swoim dzieciom a nie żadac od nas dociekam już w czym mnie jeszcze okłamał,chciałam tylko spotkać się z jego córką i stałam się inną osobą,widocznie tego potrzebowałam i dzięki jej za chodzi o tę kobietę to on uciekł od niej bo się jej brzydził,a teraz jak potrzebuje pomocy ściągnął ją do siebie ale to ich problem,Rano byłam tak przygnębiona a po spotkaniu z jego córką czuje się jak by nic się w moim życiu nie wydarzyło i tak muszę trzymać do chwili kiedy znowu mnie zaatakuje .Pozdrawiam 40 Odpowiedź przez sylwiunia23 2011-04-04 23:02:22 sylwiunia23 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-15 Posty: 294 Wiek: 24 Odp: związek z psychopatą anko wiem ze Cie nie na mysli gdyby przepraszal ale nie napisalam tego wiec za niejasnosc przepraszam:)osobiscie ciesze sie ze nie jestes z tym mezczyzna poniewaz masz szanse jeszcze poznac kogos naprawde wartosciowego bo tamten mezczyzna to jak sama napisalas zwykly Ci aby wszystko sie dobrze poukladalo w Twoim zyciu i bede za to trzymac kciuki;) ,,Nigdy nie jestesmy tak bardzo bezbronni wobec cierpienia jak wtedy,gdy kochamy" 41 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-04 23:30:54 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąNie musisz mnie przepraszać ja się wcale nie obraziłam ,nie po to piszę żeby się obrażać każdą poradę nawet negatywną przyjmę z sobie jeszcze myślę że ten mój były zachowuje się jak małe dziecko,które ma dwie zabawki i jak mu się znudzi jedna to wraca do drugiej i Cię bardzo serdecznie. 42 Odpowiedź przez łowczyni 2011-04-05 09:41:37 łowczyni Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-05 Posty: 48 Odp: związek z psychopatąNo i widzisz to co złego zrobił już się na nim co do tego że mu się śnisz to jego sumienie go zaczęło teraz jeszcze do ciebie wrócić,bo wątpię że po śmietnikach będzie chodził,a jeśli mu na to pozwolisz to zniszczy Cie psychiczni(zemścić się będzie chciał przez to że przez Ciebie został wywalony z pracy).Nie pożyczaj mu pieniędzy bo ciągle będzie Cie nachodził,lepiej dla ciebie jak zerwiesz z nim do tej paniusi to dała mu się omotać,najwyraźniej została tak wychowana że nie przejmuje sie czy jejukochany ma rodzinę itp. Miej ich gdzieś, rozpocznij nowe życie bez niego. Życzę Ci szczęścia i spokoju 43 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-05 10:55:15 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąDziękuję Ci pogodziłam się już z tym ,ale z jedno nie może mi wyjść z głowy mianowicie to że tak ją wyzywał i pisał sms(: żeby zginęła na wieki,że nie rozbije tego związku bo jest za głupia,po tobie nie pozostało nawet wspomnienie,rzygać mi się chce na wspomnienie o tobie,nie masz honoru i ambicji nie pisz do mnie:)Opowiadał mi jak go zamykała na klucz ,nie mógł nigdzie sam wyjść,kazała mu klękać przed ołtarzem i przysięgać że ją nie opuści,chciała z nim wziąć ślub,ma podobno jakiś drogocenny obraz i miała go sprzedać i pokryć jego długi a on od niej uciekł i wrócił do ze mną pół roku i zaś wrócił do niej,przecież to jest wiem czy ona z nim będzie jak go wywalą z mieszkania i pójdzie do slamsów,bo podobno sprawa już była tylko od pażdziernika do końca kwietnia nie moga zrobić jestem pewna że teraz wszystkim mówi że przezemnie stracił pracę i znowu obgaduje sprawia przyjemność jak zauważyłam krzywdzenie ludzi,bo był taki przypadek jak ona była u niego i póżniej wyjechała a on się spotkał ze na ławce i w tym czasie miał tel. od jej że nie może rozmawiac bo rozmawia ze mną i się do mnie ale ją podku-łem,a wieczorem napisał sms że jest ze mną i ona na drugi dzień miałby radoche gdybym ja ich widziała razem i oboje by się taki przypadek kiedy z nim nie byłam poznałam pana i poszliśmy do lokalu sie zabawić i on przyszedł jak mnie zobaczył to jak by piorun w niego po tym lokalu jak kot z dla mnie życzenia przez orkiestrę a jak wyszłam do toalety to poszedł za mną,ale ja go do tego pana i spytał ile my się mi mówił że nie może znieść jak inny męszczyzna mnie z tm panem i teraz bardzo tego załuję bo on bardzo był za jestem pewna że gdyby ta kobieta nie stanęła na naszej drodze to było by inaczej,a on pisał do mnie w niedzielę że widocznie było nam tak pisane i żebym nie rozrywała ran które się goją i zawsze mi się ukłoni. 44 Odpowiedź przez Dina 2011-04-06 13:29:45 Dina Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-06 Posty: 51 Odp: związek z psychopatąDroga Aniu!Rzadko zdarza mi sie pisać na forach (choć często je czytam). Ale Twój wątek tak mnie poruszył, że nie mogę się powstrzymać od napisania paru zadań do Ciebie. Ponieważ deklarowałaś, że jesteś zainteresowana i pozytywnymi i negatywnymi opiniami, to mam nadzieje, że i moją przyjmiesz z ile Ty masz lat? Przepraszam,ale jak czytam to co piszesz to mam wrażenie, że albo jesteś nastolatką albo lubisz dręczyć się psychicznie lub nie możesz żyć jeżeli ktoś Cię nie z Twojej relacji jednoznacznie wynika, że związałaś się z niewłaściwym człowiekiem (nie odważę się dniagnozować go jako psychopatę, sorry). Wycierpiałaś z jego strony wiele. Ok. Każdy ma jakiś próg wytrzymałości i podejmuje decyzje, które nie zawsze są dobre, czy rozsądne. Ale jeżeli już doszłaś do wniosku, że ten człowiek zatruwa Ci życie, jeżeli jest Ci z nim źle i niedobrze, jeżeli zostały przekroczone wszelkie dopuszczalne przez Ciebie granice, to dlaczego (mimo to, że z nim się rozstałaś) jeszcze się nim interesujesz? Dlaczego interesuje Cię czy chodzi do pracy czy nie, czy jest sam czy z kimś, po co spotykasz się z jego córką i z nią o nim rozmawiasz? Dlaczego nie zamykasz tego rozdziału swojego życia? Pomijam fakt korzystania przez Twoją córkę z jego "pomocy" w sprawie paliwa. Po co szłaś do jego szefa? Z zemsty? Co da Ci taka zemsta, nie zmniejszy Twojego cierpienia, nie wymaże złych wspomnień. Wręcz przeciwnie bedzie to wszystko jeszcze podsycać. Jestem w szoku! Moim zdaniem, jezeli już podjęłaś decyzję o rozstaniu, to powinnaś podjąc decyzję o zakończeniu tej znajomości definitywnie i rozpocząć nowy etap życia. Bez niego w myśli, w sercu, w telefonie, rozmowach, wiadomościach na wrażenie, że potrzebujesz żeby ktoś Cię cały czas utwierdzał w przekonaniu, że on jest "takim złym człowiekiem, a Ty ofiarą", a ofiary są zawsze takie "dobre". Sadzę, że zawsze możesz liczyć na wsparcie, radę lub ocenę sytuacji i podpowiedź kobiet, które znalazły sie na tym forum, ale wydaje mi się, że nie możemy dać Ci tego czego oczekujesz, tzn. upewniać Cię w przekonaniu, że on jest zły czy jest psychopatą, bo go nie znamy. Masz dzieci, wnuki, wierz mi, istnieje życie bez niego! Zastanów sie, czy tak naprawdę potrafisz żyć bez tych złych emocji. Może tu leży problem?Pozdrawiam 45 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-06 17:01:01 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąDziękuję Ci za odpowiedż przyjęłam ją z pokorą,ale Ty chyba nic takiego w życiu nie przeszłaś i nie życzę Ci rozumię że wina zawsze leży po obu jestem idealna bo takich ludzi nie ma ,ale byłam mu te 8 lat bycia z nim nigdy go nie zdradziłam jestem stała w uczuciach nie interesowali mnie inni sobie że nie zwiążę się już z nikim i do końca swoich dni zostanę już singielką nie zaufam już że poszłam do jego szefa to być może z zemsty i zaraz Ci powiem widziałam się z nim 15 marca i wszystko było ok po powrocie do domu zrobiłam coś o czym wcześniej nie pisałam,a mianowicie;chciałam przesłać mu swoje zdjęcie przez chciał na dotykowy i w nim miałam numer tej jego pani i zamiast nacisnąć do niego nacisnęłam do się zoriętowałam to już jej sms z przeprosinami że to była go poinformowałam nawet przysięgałam że zrobiłam to nie czasie kiedy rozmawialiśmy ona już do niego dzwoniła 6 razy,o czym mi nie dnia kiedy zadzwoniłam do niego powiedział mi że rozmawiał z nią i oboje stwierdzili że ja to zrobiłam jeszcze raz to naprawdę była tym samym dniu po rozmowie zemną pojechał do niej i nie było go 5 powrocie dzwonił do córki i do mnie chwaląc się swoimi poczynaniami;gdzie był,co robił jak sie wykochał mówił to po to żeby mna wstrząsnął i ja nim zmienicie teraz zdanie o mnie i powiecie że jestem zawistna,ale uderzył w mój czuły że z nim nie jestem pogodziłam się i przysięgam że co kolwiek by zrobił juz znim nie będę to jest PEWNE,ale nie mogę pogodzić się z tym że sciągnął ta kobietę do siebie pomimo żetak zle się o niej że jeśli nie będzie ze mną to z nią też nie,a zrobił co inne;chamstwo,obłuda i nic w życiu nie przeszłaś i dlatego mnie nie córka też była za nim chociaz widziała jak mnie upakarza,przeprowadziła ze mną rozmowe,ale po tym co zrobił kazała mi iść do kosicioła i zapalić świeczkę że się go mieszkam do domu nie mam się do kogo mi różne mysli do głowy,czasami już mi sie nie chce żyć,a to przez tą kobiete która wtargnęła z buciorami w nasze życie myśląc otym aby ona była Cię bardzo serdecznie. 46 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-06 17:14:48 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąPowiem Ci jeszcze że zrobił ze mnie kobietę PAN BÓG KOCHA I W KIM POKŁADA WSZELKIE NADZIEJĘ NA TEGO ZSYŁA BÓL I CIERPIENIE. 47 Odpowiedź przez łowczyni 2011-04-06 20:36:39 łowczyni Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-05 Posty: 48 Odp: związek z psychopatąPonownie Cię twoim punktem widzenia się zgadzam ,,KOGO PAN BÓG KOCHA I W KIM POKŁADA WSZELKIE NADZIEJĘ NA TEGO ZSYŁA BÓL I CIERPIENIE'',tylko co do tego kochania to nie jestem do twojego problemu takie lampucery są i będą czymś pociągającym dla mężczyzn na czym to polega wole się nie wgłębiać bo i po zachowują się jak małe dzieci,pasują do siebie jak się ,że możesz się od nich dokończę kiedy indziej bo swoich problemów nie potrafię pokonać Do zobaczenia wkrótce. 48 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-06 21:10:08 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąWybaczałam mu wiele razy,ale tego co zrobił teraz nie wybaczę mu do końca życia,choćby przyjechał złotą nie jestem "MPO" i śmieci po jego dziwkach zbierać nie będę. 49 Odpowiedź przez Dina 2011-04-07 09:47:06 Dina Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-06 Posty: 51 Odp: związek z psychopatą Nie odważyłabym się oceniać innych lub udzielać im rad jeżeli nie miałabym za sobą trudnych doświadczeń życiowych. Nie wiem na jakiej podstawie wyciągasz wnioski, że nic takiego w życiu nie przeszłam. Wręcz przeciwnie, swoimi doświadczeniami i przejściami mogłabym obdzielić nie jedną kobietę. Mam za soba trudne związki (w tym małżeństwa), sama wychowałam dziecko. Więc temat nie jest mi obcy. Ale właśnie te doświadczenia sprawiły, że wiem, iż można wydostać się z totalnego dna i normalnie nie wydostaniesz sie z niego jeżeli nie bedziesz miała szacunku do samej siebie. Piszesz, że on chciał Twoje zdjęcie, że mu je przesyłasz na tapetę. Kobieto, w tej chwili to on sobie może chcieć! Spełniasz dalej jego chciejstwa, słuchasz jak sie "wykochał". Mało tego tłumaczysz się i "przysiegasz", że coś tam zrobiłaś przez przypadek. Sama dajesz się dręczyć!Jeżeli TY nie zmienisz swojego postepowania to nic sie nie zmieni. Nie odzyskasz wiary w siebie i bedziesz o sobie myślała, że jesteś wrakiem na Twoim miejscu wykasowałabym jego numer z telefonu, numery jego pań, kochanek, córki. Zmieniłabym swój numer telefonu. Spakowałabym wszystkie rzeczy, które Ci go przypominają i schowała je głeboko i zajęłabym się swoim życiem. Bez deklaracji, że zawsze bedę singlem, że nikomu nie zaufam. Wierz mi, że zawsze możesz spotkać kogoś kto zasługuje na poza tym, powiem CI, że Pan Bóg nic do tego nie ma. I jeżeli poruszyłas ten temat, to domyślam sie, że jesteś osobą wierzacą. Więc nie kieruj się zemstą i naucz się wybaczać, to pomaga. Przynajmniej mi pomagało zawsze, chociaż ja jestem ateistką. Pozdrawiam 50 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-07 19:10:53 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąPrzepraszam Cię Dino pisząc że nic w życiu nie że kobieta spełniona nie znalazła by się na tym dokładnie jak Ty sama wychowywałam 29 lat jak zostałam 8 latach wyszłam ponownie za mąż za kawalera,ale nie miałam z nim dzieci chociaż bardzo był dobrym człowiekiem,ale alkohol doprowadził do tego że musieliśmy się rozstać i on zamieszkał ze swoja nie utrzymywalismy żadnych kontaktów do chwili kiedy dowiedziałam się że jest z nim po lekarzach,robiłam im zakupy bo matka miala 90 lat,załatwiałam różne amputowano lata siedział w domu na wózku nie chciał wyjść nawet na do nich zawozilam im cos dobrego jak ugotowałam czy święta też poszłam do nich pomimo że byłam z tym lata temu zasłabł pogotowie zabrało go do szpitala i już nie wrócił.(zmarł) Moje życie nie było usłane rózami,i dlatego chciałam z tym byłym ułożyć sobie życie ale nie o tym chciałam pisać,tylko powiedzieć Ci że też sama wychowywałam dzień dzisiejszy u mnie jest telefonów,zero sms-ów i zero pisania na forum,do chwili kiedy się coś nie wydarzy i będę potrzebowała usunięte. Od dzisiaj zaczynam wierzyć w siebie i zaczynam nowy etap swojego życia ale (solo) tak postanowiłyśmy dzisiaj z córką,która też sama wychowuje dwójkę ma 10 lat,a drugie skończyło idzie do pracy a ja zajmę się chcę wszystkim którzy mnie wspierali podziękować za to że czytali moje posty z całego serca DZIĘKUJĘ i życzę wszystkiego co najlepsze i aby spełniły się ich was odwiedzać."ŻYCIE TO NIE ULECZALNA CHOROBA" 51 Odpowiedź przez ankakuliszewska 2011-04-09 16:28:45 ankakuliszewska Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 31 Odp: związek z psychopatąDroga Dino napisz coś do mnie was wszystkich. 52 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-04-14 07:40:43 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą ,,KOGO PAN BÓG KOCHA I W KIM POKŁADA WSZELKIE NADZIEJĘ NA TEGO ZSYŁA BÓL I CIERPIENIE'',Aniu nie bierz tak sobie mocno do serca tego tez kiedys w to wierzylam,że Bog poprzez swoja miłośc doświadcza nas w wieloraki od jakiegos czasu odrzucilam te ze nie musze byc ofiara losu a miłośc Boga nie powinna sie przejawiać w ten sposob.,w sumie to żadna miłośc...bo kochając nie powinniśmy zdawać bolu i tez nie musisz byc w ten sposob pozwalasz innym żeby cie gódź sie i nie przyzwalaj na taka miłość!Ten sposob myslenia daje nam przyzwolenie na wlasnie takie traktowanie,jak w przypadku Twojego bylego faceta...Wyszlam pewnie na heretyczke,chociaż nią nie jestem Zycze ci z calego serca żebys się uwolnila od tego faceta,ktory ma na Ciebie toksyczny ale on juz sie pewnie nie zmieni,Ty go nie zmienisz,choc bys bardzo chciala...niech sobie żyje swoim wlasnym zyciem ale bez aniu masz dla kogo żyć,masz komu pomagac...pamietaj jednak tez o sobie bo jesteś jeszcze mloda fajna babka Pozdrawiam serdecznie Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 53 Odpowiedź przez katrin413 2011-04-24 21:48:09 katrin413 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-24 Posty: 37 Odp: związek z psychopatąJestem nowa. Witam wszystkich. Potrzebuję Was. Po związku z psychopata. Nie daję sobie rady. To był tzw. typ kalkulatywny. Bardzo inteligentny, elokwentny i przystojny. Znęcał się (psychicznie) wystarczająco długo bym teraz mogła normalnie funkcjonować. Jest tu ktoś? 54 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-04-24 22:12:57 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą Witaj KATRIN!w czym nie dajesz sobie rady?wiem jedno że im bardziej inteligentny tym gorzej... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 55 Odpowiedź przez katrin413 2011-04-24 22:30:46 katrin413 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-24 Posty: 37 Odp: związek z psychopatąWłaśnie inteligentny. Żadnej przemocy fizycznej. Tylko notoryczne pranie mózgu. Nie muszę dodawać, że początki jak w bajce. Jak nigdy z nikim! Zaspokojone wszelkie moje braki (rodzina, dom, dzieci. Mam 1 dziecko i marzenia o normalnym życiu). Piękna karuzela i coraz więcej, więcej. Czułam się piękna, kochana, mądra. Ja i on. Ja taka zwykła. Normalny dzień, praca, życie samotnej matki. I on. Książę. To wszystko co robił w życiu było bez sensu i bez celu, dopóki nie spotkał mnie. Momentami napadały mnie uczucia duszności - czy to wszystko możliwe? Czytał w moich myślach. Słyszałam to czego pragnęłam najbardziej. Do tego doszło moje dziecko: że takie mądre i on tak je pokochał. Że tylko ze mną może się tym wszystkim podzielić, bo skoro ja czuję to samo to wiem, że to jak coś niemożliwego, a jednak nam się przydarzyło. Że jestem spełnieniem jego marzeń... Nie chodziłam po ziemi. Fruwałam 3 metry nad nad nią. 56 Odpowiedź przez katrin413 2011-04-24 22:49:25 katrin413 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-24 Posty: 37 Odp: związek z psychopatąNie muszę dodawać, że seks, który u kobiet wytwarza dopaminę (hormon wytwarzany też podczas karmienia piersią - odpowiada za więź, bliskość i przywiązanie) uniezależniły mnie od niego. Odszedł, ale teraz gdy przyjrzałam się bliżej tematowi psychopatii - wiem, że wróci. Odchodził już 3 razy. Wracał i robił coraz większe spustoszenie w dzień dzisiejszy jestem takim wrakiem człowieka, że .... wydaje mi się, że bez niego moje życie nie istnieje. A że wróci? Byłam tak strasznie zmęczona, wykończona, wypłukana że w chwili jego wyjścia - nie zrobiłam nic. Podałam mu rękę i zamknęłam za nim zobaczył "Rejtana" z rozdartą koszulą na progu. Nie widział łez nie zobaczył rozpaczy, nie doznał satysfakcji. Będzie przyjeżdżał do mojej miejscowości w interesach. A wiecie co się ze mną dzieje? Nie chciałabym być świadoma tego wszystkiego - chciałabym wierzyć że to nie on, że to przez przypadek, że to niemożliwe. Ale każdy jeden symptom psychopatii mogę poprzeć konkretnym wydarzeniem z życia z nim. Jestem wrakiem, brak w mojej okolicy pomocy terapeuty i boje się, że jego inteligencja i manipulowanie mną doprowadzi, że 4 raz otworzę mu drzwi. 57 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-04-24 23:10:19 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą Katrin dobrze wiesz ze to nie jest co on robi z toba to jest przejaw totalnej jest to ze jestes tego świadoma a jednak...brniesz jak ćma do sie od tego faceta i on doskonale o tym wie i ostatecznie nie zamkniesz tych wielkich drzwi nie uwolnisz sie od niego...Masz racje on prawdopodobnie wroci...Nie odwracaj się wiecej w jego strone bo zmarnujesz sobie życie!Raz na zawsze powiedz sobie DOSC i KONIEC! Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 58 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-04-24 23:18:01 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą Dodam jeszcze że osoby samotne sa bardzo podatne na takich dni zmieniaja sie jak za dotknięciem czarodziejskiej rożdżki...facet zdaje sie byc panaceum na wszelkie zyciowe jest wyjątkowo wyrozumialy...nie czujesz w jakim momecie wplątujesz się w taka pajęcza siec z ktorej ciężko jest sie wydostac...uzależnia a poźniej...krzywdzi...Nadal tylko nie jestem w stanie zrozumiec skąd pochodzi taki "fenomen".moze jest to rodzaj ludzi ktorzy faktycznie chca normalnego związku ale na dluższą mete nie daja rady... Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 59 Odpowiedź przez katrin413 2011-04-24 23:28:02 katrin413 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-24 Posty: 37 Odp: związek z psychopatąTylko jak to zrobić, gdy człowiekowi wydaje się, że poza nim jest nicość? Są momenty (jak teraz ten), że "trzeźwieje", myślę i analizuję. Szukam odpowiedzi i pomocy. Wszystko do mnie dociera, każde jego zachowanie, słowo (naprawdę mają pamięć długotrwałą jeśli jest warta wykorzystania, gubią się na drobnych i małych rzeczach). Normalnie zajmuję się dzieckiem, prowadzę dom, funkcjonuje w pracy, spotykam się ze znajomymi i ..... nie myślę o nim. Ale pojawiają się też takie chwile, kiedy trzaskam laptopem, nie przyswajam żadnych argumentów, jestem ślepa, głucha i myślę: on taki nie jest. Usprawiedliwiam, tłumaczę i .... czekam. Jego psychopatyczna osobowość została zdiagnozowana przez osobę mi bliską mającą długoletnie wykształcenie i praktykę psychologiczną. A wiecie co ja robię? Oszukuję, że u mnie ok. Zapytana o jego osobę, udaje, że ten temat już mnie nie dotyczy. 60 Odpowiedź przez kasandra1234 2011-04-24 23:34:25 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: związek z psychopatą Uzależnilas sie do niego Katrin!Dziala na ciebie jak narkotyk!Jest niebezpieczny i dobrze o tym wiesz lecz jednak nie możesz z niego zrezygnowac!Udajesz jak piszesz przed kolezanka że nie ma problemu...ale on jest bardzo gleboko...nie wiem czy bez pomocy specjalisty będziesz w stanie sobie przeanalizowac,zrozumiec problem...i dopiero bedziesz mogla sobie pomoc. Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...
czy psychopata wraca do ofiary